Zamknij
REKLAMA

Poznań: sąd uchylił decyzję o umorzeniu postępowania wobec części oskarżonych ws. tzw. zamku w Stobnicy

16.59, 17.11.2022 PAP Aktualizacja: 16.59, 17.11.2022
Skomentuj PAP
REKLAMA

Budowa tzw. zamku w Stobnicy to inwestycja poznańskiej spółki D.J.T., która jest prowadzona na obszarze Natura 2000. Powstający na skraju tzw. Puszczy Noteckiej obiekt wielorodzinny ma liczyć 14 nadziemnych kondygnacji i mieć kilkudziesięciometrową wieżę. W sierpniu 2018 r. minister środowiska polecił Generalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska wszczęcie kontroli procesu wydania decyzji dotyczących budowy. W tej sprawie zawiadomiono również prokuraturę.

Sąd Okręgowy w Poznaniu uchylił w czwartek decyzję sądu w Obornikach o umorzeniu postępowania karnego wobec trzech oskarżonych w związku z budową tzw. zamku w Stobnicy (pow. obornicki, woj. wielkopolskie). Postanowienie poznańskiego sądu jest prawomocne.

Pod koniec 2020 r. prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko sześciu osobom, urzędnikom i przedstawicielom inwestora, którym zarzucono m.in. poświadczenie nieprawdy w dokumentach, złożenie fałszywego oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością czy prowadzenie działalności zagrażającej środowisku.

W czerwcu Sąd Rejonowy w Obornikach zdecydował o umorzeniu postępowania karnego wobec reprezentujących spółkę prowadzącą inwestycję Pawła N., Dymitra N. oraz Waldemara S. nie dopatrując się w zachowaniu oskarżonych znamion zarzucanych im przestępstw. Prokurator Okręgowy w Poznaniu złożył zażalenie na tę decyzję.

W czwartek Sąd Okręgowy w Poznaniu zdecydował o uchyleniu zaskarżonego postanowienia i skierowaniu sprawy trzech oskarżonych do rozpatrzenia przez Sąd Rejonowy w Obornikach.

Sędzia Alina Siatecka uzasadniając czwartkowe postanowienie podkreśliła, że sąd rejonowy musi rozstrzygnąć wszystkie wątpliwości prawne dotyczące sprawy budowy tzw. zamku w Stobnicy w trakcie procesu. "Umorzenie postępowania karnego na posiedzeniu, bez przeprowadzenia rozprawy, jest dopuszczalne wyłącznie w takich sytuacjach, gdy brak podstaw do pociągnięcia oskarżonego do odpowiedzialności karnej jest wprost widoczny i jednoznacznie oczywisty. W niniejszej sprawie (...) podstawy te, wobec wątpliwości niemożliwej do rozstrzygnięcia bez przeprowadzenia postępowania dowodowego, nie zachodzą" - wskazała.

Sędzia zaznaczyła, że tryb rozpoznawania sprawy przez sąd I instancji na posiedzeniu bez konieczności przeprowadzania rozprawy ma charakter wyjątkowy. Dodała, że rozstrzygnięcie kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonych lub jej braku wobec ujawnionych w sprawie "wątpliwości faktycznych" powinno nastąpić "po wnikliwej ocenie całości okoliczności przedmiotowej sprawy dokonanej po przeprowadzeniu przewodu sądowego".

Sędzia podniosła, że sąd rejonowy "już na samym początku dokonał, niedopuszczalnej na tym etapie postępowania, oceny materiału dowodowego" i uznał, że zachowanie trzech oskarżonych nie wyczerpało znamion zarzucanych im przestępstw.

Dodała przy tym, że sąd rejonowy oparł się na wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 12 stycznia 2022 r., który uchylił decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego o unieważnieniu pozwolenia na budowę tzw. zamku w Stobnicy. Sędzia zaznaczyła, że to orzeczenie zostało wydane już po skierowaniu do sądu aktu oskarżenia wobec sześciorga urzędników i przedstawicieli inwestora.

Wśród kwestii, które wymagają wnikliwej analizy podczas procesu, sędzia wymieniła m.in. sprawy jednoznaczności przepisów dotyczących obliczania powierzchni przekształconej w czasie inwestycji. "Rozstrzygnięcie sprawy musi zostać poprzedzone jednoznacznym ustaleniem, czy przedmiotową inwestycję należało uznać (…) za przedsięwzięcie mogące znacząco potencjalnie oddziaływać na środowisko. Tym samym rozstrzygnąć, czy jej realizacja wymagała uprzedniego wydania (…) decyzji środowiskowej przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu" - podkreśliła sędzia Siatecka.

Dodała, że decydujące znaczenie w tej sprawie ma kwestia planowanej powierzchni inwestycji i rzeczywistego przeznaczenia budynku. Sędzia podniosła, że budowa tzw. zamku jako budynku mieszkalnego, wraz z przyległą infrastrukturą, wymagałaby wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dopiero przy przekształceniu przez inwestycję powierzchni co najmniej 2 ha.

Dodała, że według jednego z biegłych cała powierzchnia inwestycji wynosi 1,2 ha, a obszar zaplecza budowy 1,3 ha. Sędzia podniosła, że sąd rejonowy pomijając kwestie zaplecza budowy "nie rozważył należycie istoty sprawy". "W szczególności nie podjął się rozstrzygnięcia kwestii, czy do obszaru realizacji inwestycji oraz powierzchni przeznaczonej do przekształcenia wchodzą także tereny stanowiące zaplecze budowy" - mówiła.

Sędzia zaznaczyła również, że w opinii biegłych tzw. zamek mógł pełnić rolę hotelu, a dla obiektów tego typu decyzja środowiskowa jest wymagana przy powierzchni zabudowy nie mniejszej niż 0,5 ha. "Zachodzi konieczność ustalenia charakteru inwestycji faktycznie realizowanej przez spółkę D.J.T., co w konsekwencji będzie miało też przełożenie na zasadność lub nie postawionych (oskarżonym) zarzutów" - powiedziała sędzia Siatecka.

Czwartkowe postanowienie poznańskiego sądu okręgowego jest prawomocne.

Obrońca oskarżonego Dymitra N. adwokat Urszula Nowaczyk w rozmowie z dziennikarzami przyznała, że przed rozpoczęciem procesu obrońcy mogą ponownie złożyć wnioski o umorzenie postępowania. "Jeszcze przed wszczęciem rozprawy staliśmy na stanowisku, że zarzuty są niezasadne. Przecież do tej pory mamy w obrocie legalną decyzję o pozwoleniu na budowę. Inwestorzy zgodnie z tym pozwoleniem prowadzili inwestycję" - podkreśliła.

Inwestycja poznańskiej spółki D.J.T. jest prowadzona na obszarze Natura 2000. Powstający na skraju tzw. Puszczy Noteckiej obiekt wielorodzinny ma liczyć 14 nadziemnych kondygnacji i mieć kilkudziesięciometrową wieżę. W sierpniu 2018 r. minister środowiska polecił Generalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska wszczęcie pilnej kontroli procesu wydania decyzji dotyczących budowy.

Pod koniec kwietnia 2019 r. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu poinformowała, że uchyliła decyzję z maja 2015 r. określającą warunki prowadzenia robót dla przedsięwzięcia polegającego na budowie tzw. zamku w Stobnicy i wniosła sprzeciw wobec jej realizacji. W 2015 r. RDOŚ uznała, że inwestycja nie będzie miała negatywnego wpływu na środowisko.

Powodem wznowienia postępowania i uchylenia poprzedniej decyzji RDOŚ oraz wniesienia sprzeciwu wobec realizacji przedsięwzięcia, było ujawnienie w trakcie realizacji inwestycji okoliczności dotyczących powierzchni przekształconej na potrzeby przedsięwzięcia, odbiegającej od deklarowanej wcześniej przez inwestora powierzchni ok. 1,7 ha. Według RDOŚ faktyczna powierzchnia inwestycji przekroczyła 2 ha.

Regionalna Dyrekcja podkreśliła, że ma to wpływ na klasyfikację przedsięwzięcia jako "mogącego potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, dla którego wymagana jest decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach, której inwestor nie przedłożył w toku postępowania pierwotnego".

GDOŚ 31 lipca 2019 r. utrzymał w mocy decyzję RDOŚ w Poznaniu. Inwestor odwołał się w tej sprawie do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 11 marca 2020 r. uchylił decyzję GDOŚ. 30 czerwca 2020 r. GDOŚ złożył skargę kasacyjną od wyroku WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W połowie lipca 2020 r. w związku z inwestycją zatrzymano i przedstawiono zarzuty siedmiu osobom - urzędnikom i przedstawicielom firmy budującej tzw. zamek w Stobnicy. Według poznańskiej prokuratury, pozwolenie na budowę zostało wydane pomimo niezgodności projektu budowlanego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, z przepisami techniczno-budowlanymi, a także pomimo braku wymaganych prawem budowlanym opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń.

Pod koniec 2020 r. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko sześciu osobom związanym z budową w Stobnicy. Zarzucono im m.in. poświadczenia nieprawdy, niedopełnianie obowiązków oraz prowadzenie budowy zagrażającej środowisku i prowadzeniu jej wbrew przepisom ustawy o ochronie środowiska.

Oskarżeni, urzędnicy i przedstawiciele inwestora, nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw.

W sierpniu 2021 r., po rozpatrzeniu odwołań Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu oraz inwestora, Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego stwierdził nieważność decyzji starosty obornickiego z 2015 r. udzielającej pozwolenia na budowę tzw. zamku w Stobnicy i uchylił zaskarżoną w tej sprawie decyzję wojewody wielkopolskiego z 2020 r.

GINB uznał, że budowa zalicza się do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, dlatego inwestor był zobowiązany, by wraz z wnioskiem o pozwolenie na budowę przedłożyć decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia. Od decyzji GINB odwołała się firma prowadząca inwestycję.

12 stycznia, na posiedzeniu niejawnym, prowadzonym w trybie uproszczonym, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA) uchylił zaskarżoną decyzję GINB unieważniającą pozwolenie na budowę tzw. zamku w Stobnicy oraz wcześniejszą decyzję wojewody wielkopolskiego w tej sprawie.

W orzeczeniu WSA wskazano m.in., że w sprawie tzw. zamku w Stobnicy nie zostały spełnione ustawowe warunki dla stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę. Sąd uznał również, że doszło do przedawnienia możliwości stwierdzenia nieważności, ponieważ zgodnie z nowelizacją Prawa budowlanego, która weszła w życie 19 września 2020 r., stwierdzenie nieważności decyzji wydanej nawet z rażącym naruszeniem prawa jest niemożliwe po upływie pięciu lat od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia.

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu jak i GINB zaskarżyły orzeczenie WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego. (PAP)

autor: Szymon Kiepel

szk/ akub/

(PAP)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%