Czy pojutrze zamkną całą Polskę? Doradca premiera nie owija w bawełnę!

Główny doradca Rady Medycznej przy premierze uważa, że twardy lockdown powinien być wprowadzony w Polsce. "-Niemcy zamknęli się w listopadzie. Mają godzinę policyjną" - mówił w rozmowie z Rzeczpospolitą.

Sytuacja związana z koronawirusem w Polsce nie napawa optymizmem. W piątek (26 marca) zdiagnozowano ponad 35 tysięcy nowych zakażeń.

W związku z dynamicznym przyrostem zakażeń koronawirusem i dużą liczbą zajętych miejsc respiratorowych w szpitalach rząd zdecydował się na wprowadzenie w Polsce kolejnych ograniczeń.

Od soboty (27 marca) zamknięte zostaną sklepy meblowe i budowlane o powierzchni powyżej dwóch tysięcy metrów kwadratowych. W sklepach obowiązywać będą nowe zasady odległości. Od teraz będzie to 1 osoba na 20 m2, a takie same zasady wprowadzone zostaną w kościołach.

Nieczynne będą również salony urody, m.in. fryzjerzy, kosmetyczki i barberzy oraz żłobki i przedszkola.

Główny doradca Rady Medycznej przy premierze uważa, że rząd powinien iść o krok dalej i wprowadzić twardy lockdown.

- Niemcy zamknęli się w listopadzie. Mają godzinę policyjną. Jesteśmy blisko górnej granicy epidemii nadzwyczajnej i należy zrobić wszystko, aby tej granicy nie przekroczyć. Trwa wyścig z czasem. Kluczem są oczywiście szczepienia

- mówi prof. Andrzej Horban w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Zapytany, czy jest zwolennikiem całkowitego lockdownu, odpowiedział, że przede wszystkim należy pilnować celu.

Najnowsze obostrzenia będą obowiązywać do 9 kwietnia włącznie. 

Wybrane dla Ciebie