Bard to chatbot, który udziela odpowiedzi na zadane pytania, wykorzystując bazę wiedzy oraz sztuczną inteligencję. Google podkreśliła, że algorytmu potrafią tworzyć nową zawartość, a nie jedynie odtwarzać pomyły. W jaki sposób Bard może wykonać pracę za człowieka i czy stanowi zagrożenie dla ludzkiej pracy?
- stwierdziła prof. Aleksandra Przegalińska w podcaście „Biznes. Między wierszami”.
Google deklaruje, że Bard jest na wczesnym etapie eksperymentu, umożliwiającym współpracę ze sztuczną inteligencją. Łączy dostępną wiedzę z kreatywnością dużych modeli językowych i na podstawie znalezionych w sieci informacji generuje nowatorskie pomysły.
Bard potrafi przygotowywać teksty, notatki, czy streszczenia oraz być używany do programowania.
- Bard został stworzony, aby być kreatywnym pomocnikiem. Dobrze sprawdza się w zadaniach twórczych, takich jak pomoc w pisaniu e-maili czy wymyślenie atrakcji na przyjęcie urodzinowe. Postrzegamy go jako uzupełnienie wyszukiwarki Google. Dlatego dodaliśmy do Barda przycisk wyszukiwania w Google, aby użytkownicy mogli łatwo przejść z Barda do wyszukiwania informacji z całej sieci – wyjaśnił Google.
Twórcy przyznali jednak, że Bard może podawać błędne informacje.
To część ograniczeń związanych z jego obecnym funkcjonowaniem. Cały czas będą przeprowadzane testy, mające na celu ulepszenie funkcjonowania Barda, by mógł w przyszłości być bardziej użyteczny i kompetentny.