Nadchodzi potencjalna rewolucja w kalendarzu świątecznym, gdyż 11 listopada może stracić swój status dnia wolnego od pracy. Projekt ustawy w Sejmie sugeruje przeniesienie Narodowego Dnia Niepodległości na inny termin. Ostateczną decyzję podejmą posłowie w najbliższym czasie.
Historia tego święta sięga 1937 roku, gdy Polska po raz pierwszy świętowała odzyskanie niepodległości po 123 latach zaborów. Po kilku latach zostało jednak usunięte - zniknęło z kalendarza w 1945 roku. Po ponad 40 latach przerwy, ustanowiono je ponownie w 1989 roku, a od 35 lat 11 listopada jest dniem wolnym od pracy, z wieloma uroczystościami.
Jednak pojawił się projekt ustawy sugerujący przesunięcie tego święta na inny dzień.
Obywatelska propozycja przeniesienia
Pomysłodawca Remigiusz Grabiec, przedstawia argument, że datą symboliczną dla Polski niepodległej jest 7 października, kiedy to w 1918 roku Rada Regencyjna Królestwa Polskiego ogłosiła niepodległość.
Projekt zakłada, że właśnie tego dnia powinniśmy obchodzić Narodowe Święto Niepodległości.
Dzień pamięci Piłsudskiego
W uzasadnieniu petycji czytamy, że 11 listopada 1918 roku nie miało decydującego znaczenia dla odzyskania niepodległości, a jedynie przekazano władzę wojskową Piłsudskiemu. Grabiec proponuje również ustanowienie 11 listopada jako Narodowego Dnia Pamięci Józefa Piłsudskiego, niemniej jednak bez przyznawania mu statusu dnia wolnego od pracy.
Obecnie w Polsce mamy 11 dni wolnych od pracy, zaledwie trzy z nich to święta państwowe: 1 maja, 3 maja oraz 11 listopada - Narodowe Święto Niepodległości.