Polskie wojsko się zbroi. Na potencjalną sprzedaż kolejnego sprzętu Polsce wyraził już zgodę Departament Stanu. Informację tę podała należąca do Pentagonu agencja Defense Security Cooperation Agency (DSCA).
Chodzi o śmigłowce szturmowe AH-64E Apache, a także m.in. radary oraz 1844 pociski AGM-114R2 Hellfire, 460 pocisków powietrze-ziemia JAGM, 508 pocisków przeciwlotniczych Stinger.
Wycena opiewa na 12 miliardów dolarów.
- Ta proponowana sprzedaż wesprze cele polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych poprzez zwiększenie bezpieczeństwa sojusznika NATO, który działa na rzecz politycznej stabilności i gospodarczego postępu w Europie - napisała DSCA.
Doniesienia zza oceanu potwierdził minister Mariusz Błaszczak. Szef MON dodał również, że zanim nowe śmigłowce trafią do Polski armia USA udostępni naszemu wojsku własne śmigłowce
- Zgodnie z moimi ustaleniami z sekretarzem obrony L. Austinem, do czasu zakończenia procedur i dostarczenia do Polski zakupionych śmigłowców, armia USA udostępni nam śmigłowce Apache z własnych zasobów - napisał na portalu X (dawny Twitter) szef MON Mariusz Błaszczak.
Podczas ostatniej wizyty w Waszyngtonie minister obrony narodowej wskazywał na zalety tych śmigłowców. Tłumaczył również, dlaczego ważne jest pozyskanie tego typu sprzętu dla Polski.
- Dlaczego Apache są ważne? Bo świetnie współpracują z Abramsami, bo trafią na wschodnią flankę NATO, do 18. dywizji zmechanizowanej, do 1. brygady lotnictwa wojsk lądowych, by stanowiły wraz z Abramsami zamknięcie bramy brzeskiej - mówił