Oszuści działają przede wszystkim na popularnych serwisach ogłoszeniowych, gdzie umieszczają oferty wynajmu apartamentów nad morzem. Klienci, skuszeni atrakcyjną ceną, rezerwują lokal i wpłacają zaliczkę lub całą kwotę.
Po dokonaniu wpłaty kontakt z "wynajmującym" urywa się, a ogłoszenie znika z serwisu.
Podkom. Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie wyjaśnia, że zgłoszenia o takich oszustwach wpływają od turystów z różnych części Polski.
- Kontaktowali się z "osobą wynajmującą", a po wpłacie zaliczki kontakt urywał się - mówi podkom. Rekowska.
Przykład oszustwa
Jedną z ofiar oszustwa była 28-letnia turystka z Łomży, która po przyjeździe do Sopotu odkryła, że zarezerwowany apartament nie istnieje.
- Kod do drzwi nie działał, nikt nie odpowiadał na dzwonek, a telefon wynajmującej był wyłączony - relacjonuje poszkodowana.
Podobne problemy spotkały 54-letnią kobietę z woj. opolskiego, która straciła 400 zł zaliczki na fałszywy apartament.
Jak się bronić?
Policja apeluje o ostrożność przy rezerwacji noclegów. Najlepiej korzystać z usług sprawdzonych biur podróży oraz renomowanych portali turystycznych.
Ważne jest również dokładne sprawdzenie oferty, w tym adresu lokalu i danych osoby wynajmującej. Znakiem ostrzegawczym może być nacisk na szybkie dokonanie płatności lub zaskakująco niska cena.
- Cena za nocleg jest bardzo atrakcyjna. Ktoś rezerwuje i opłaca nocleg, ale po przyjeździe okazuje się, że został oszukany. Nie ma ani noclegu, ani kontaktu z "wynajmującym" - przestrzega Robert Chmara, fotograf architektury cytowany przez Radio ZET.