Na Papierni odsłonięto kamień ku pamięci Eugeniusza Klisza – leśnika zamordowanego przez NKWD

Leśnik, który przeżył wojnę, by zginąć od kuli oficera NKWD zaledwie kilka miesięcy po jej zakończeniu. Ponad osiem dekad od tamtych wydarzeń społeczność leśna upomniała się o jego pamięć.

Obelisk, lasy, Obelisk, lasy,
Źródło zdjęć: © Superchodzież.pl | Nadleśnictwo Podanin

Na Papierni odbyła się uroczystość odsłonięcia kamienia upamiętniającego Eugeniusza Klisza – człowieka, którego życie i śmierć przez lata pozostawały poza oficjalną pamięcią historyczną.

Kim był Eugeniusz Klisz?

Urodzony w 1909 roku, całe swoje życie zawodowe związał z lasami. Ukończył studia leśne w Poznaniu i zdobywał doświadczenie między innymi w Nadleśnictwie Podanin. Wybuch II wojny światowej brutalnie przerwał tę drogę – Klisz trafił do internowania i przymusowej pracy. Gdy wreszcie nastał pokój, wrócił do ukochanego zawodu. Do Lasów Państwowych zgłosił się w 1945 roku – z nadzieją na normalność, którą miał już tak blisko.

18 listopada 1945 roku na Papierni został śmiertelnie postrzelony przez oficera NKWD, działającego wspólnie z funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa. Okoliczności tej śmierci zostały potwierdzone przez Instytut Pamięci Narodowej.

Kamień jako wyraz pamięci

Inicjatywa upamiętnienia Klisza wyszła ze środowiska leśnego. Kamień stanął w miejscu, gdzie rozegrała się tragedia – tam, gdzie przed laty padły strzały, które odebrały życie człowiekowi, który przeżył wojnę, lecz nie przeżył tego, co nastało po niej.

Uroczystość odsłonięcia była spotkaniem pełnym emocji. Wzięli w niej udział najbliżsi – rodzina i przyjaciele Eugeniusza Klisza – a także przedstawiciele Lasów Państwowych, samorządów, instytucji oraz środowisk społecznych i historycznych. Dla wielu obecnych było to jednocześnie powrotem do miejsc i chwil ważnych z własnego życia. W ich pamięci ożyły obrazy dzieciństwa i wspólnych chwil spędzonych na Papierni.

To nie była tylko uroczystość. To był hołd – spóźniony, ale złożony z pełną powagą.

Wybrane dla Ciebie