Ambasador Rosji na "dywaniku" u polskiego ministra. Chodzi o śmierć 2 osób!

W Przewodowe w lubelskim doszło do wybuchu w suszarni zboża. Interia, powołując się na swoje źródła, informuje, że to najprawdopodobniej rosyjskie rakiety. Na dywanik do polskiego ministra został wezwany rosyjski ambasador.

Miejscowość leży tylko kilometrów od granicy z Ukrainą. Około 16 doszło tam do wybuchu. Ucierpiała suszarnia zboża. Rzecznik tamtejszej straży potwierdził informacje i poinformował przy okazji, że na miejscu zginęły dwie osoby.

Błyskawicznie, na całym świecie, rozpoczęła się debata dotycząca tego, czy na Polskę spadły rakiety i jeśli tak, to czy są one rosyjskie. Takie informacje podawała już zresztą Interia, która powoływała się na wysokiego rangą funkcjonariusza amerykańskiego wywiadu. To właśnie on miał poinformować w rozmowie z agencją Associated Press, że na terytorium Polski spadły dwie rosyjskie rakiety.

We wtorek późnym wieczorem zorganizowano naradę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, po której rzecznik rządu Piotr Müller powiedział, że na terenie powiatu hrubieszowskiego doszło do eksplozji, która doprowadziła do śmierci dwóch polskich obywateli. Rzecznik rządu poinformował, też, że zostanie zweryfikowane, czy zachodzą przesłanki, by uruchomić procedury wynikające z art. 4 Paktu Północnoatlantyckiego, który dotyczy konsultacji państw członkowskich NATO.

Ambasador na "dywaniku"

Rozmowa z wezwanym do MSZ ambasadorem Federacji Rosyjskiej Siergiejem Andriejewem już się odbyła, zakończyła się we wtorek przed północą - poinformował PAP w nocy z wtorku na środę rzecznik MSZ Łukasz Jasina.

Wcześniej, we wtorek Jasina wydał komunikat głoszący, że "w dniu 15 listopada 2022 r. zaobserwowano wielogodzinny zmasowany ostrzał całego terytorium Ukrainy i jej infrastruktury krytycznej prowadzony przez siły zbrojne Federacji Rosyjskiej; o godzinie 15:40 na terenie wsi Przewodów w powiecie hrubieszowskim w województwie lubelskim spadł pocisk produkcji rosyjskiej, w wyniku czego śmierć poniosło dwóch obywateli Rzeczypospolitej Polskiej".

Co mówi premier?

Mateusz Morawiecki złożył kondolencje rodzinom mężczyzn, którzy ponieśli śmierć.

- Mogę zapewnić, że nie zostawimy samych sobie rodzin, nie zostawimy samych sobie bliskich

- zaznaczył.

Premier poinformował też, że trwają prace nad ustaleniem przyczyn, które miały miejsce i wszystkiego co się stało podczas zdarzenia. Przekazał, że do udziału w pracach zaproszono międzynarodowych ekspertów. Poprosiliśmy o to wsparcie sojuszników, z którymi jesteśmy w stałym kontakcie - dodał.

Wybrane dla Ciebie