Co dalej z wypadkiem z udziałem Beaty Szydło? Były oficer BOR mówi wprost!
Były oficer BOR twierdzi, że składał fałszywe zeznania. Chodzi o wypadek sprzed kilku lat z udziałem Beaty Szydło.
Przypomnijmy, do zdarzenia drogowego doszło 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu. Przez miasto jechała wtedy rządowa kolumna, w której w której podróżowała ówczesna premier Beata Szydło.
- podaje Wirtualna Polska.
Za winnego początkowo uznano 20-letniego kierowcę. Teraz nowe światło na sprawę rzuca były oficer Biura Ochrony Rządu. Jego słowa przytacza Gazeta Wyborcza.
Oficer jechał w pierwszym samochodzie rządowej kolumny, tuż przed audi A8, w którym znajdowała się Beata Szydło.
- mówi były oficer BOR Piotr Piątek.
Oficer twierdzi też, że wraz z innymi funkcjonariuszami złożył w śledztwie fałszywe zeznania.
- Ja sobie zdawałem sprawę, że chcąc dalej pracować i awansować musiałem mówić to, co reszta - cytuje Wirtualna Polska.
Według relacji byłego oficera BOR, auta poruszające się w kolumnie miały włączone jedynie sygnały świetlne. Podczas śledztwa wszyscy funkcjonariusze zgodnie zeznali jednak, że uruchomione były też sygnały dźwiękowe.