Czterolatek zamknął rodziców, powiedział "pa pa"... i uciekł. Znaleźli go w...

Czteroletni chłopiec uciekł rodzicom podczas spaceru. Zamknął przed nimi furtkę, a później pobiegł do sklepu.

Ta sytuacja miała miejsce w Iławie (woj. warmińsko-mazurskie). 

Błąkającego się chłopca, przy którym nie ma rodziców, zauważyła ekspedientka sklepu. Kobieta zaalarmowała odpowiednie służby. 

Na miejsce skierowano patrol policji. 

Mundurowi ustalili, że chłopiec ma cztery lata. Dziecko wskazało im również miejsce zamieszkania. 

Policjanci przekazali malucha rodzicom, a o okolicznościach całego zajścia opowiedziała matka chłopca. Jak powiedziała, byli na wspólnym spacerze w okolicznym lesie. Uciekł, kiedy wracali do domu przez działki. 

- Pobiegł przodem i zamknął przed rodzicami furtkę na klucz, po czym powiedział "pa pa" - relacjonuje rzeczniczka iławskiej policji st. asp. Joanna Kwiatkowska.

- Rodzice musieli wybiec przez inną furtkę i zaczęli szukać syna. Dzięki reakcji świadka i pomocy policjantów chłopiec cały i zdrowy wrócił do domu - podsumowuje rzeczniczka.

Wybrane dla Ciebie