Dantejskie sceny na meczu o Puchar Polski. Piłkarze pobili się na boisku

Finał Pucharu Polski między drużynami Raków Częstochowa a Legia Warszawa dostarczył wielu emocji, także po zakończeniu meczu. Doszło do bijatyki miedzy piłkarzami.

Wszystko zaczęło się na boisku. Filip Mladenović, piłkarz Legi, zaatakował dwóch piłkarzy Rakowa. Akcja została wznowiona po opuszczeniu boiska. Doszło do kolejnej szarpaniny już w szatni Legii.

Sytuacja była dość niebezpieczna, bo w konfrontacji wzięło udział wielu piłkarzy.

Najpierwej Kacper Tobiasz obronił karnego, którego strzelał Mateusz Wdowiak. W wyniku euforii, piłkarze Legii Warszawa biegli w stronę kibiców obok ławki Rakowa. Kilku graczy, m.in. Tobiasz i Josue, prowokowali przeciwników. Spowodowało to, że rywale ruszyli za nimi. Wówczas Mladenović, uderzył jednego z piłkarzy z Rakowa, a następnie wymierzył cios Jeanowi Carlosowi w twarz.

To nie był koniec zamieszek. Choć na boisku udało się opanować sytuację, napięcie przeniosło się do szatni.

Słychać było krzyki kierowane w stronę Mladenovicia. Padło zdanie: "Pokażesz synowi, jak się zachowujesz?" Gdyby Mladenović nie został powstrzymany przez kolegów, mogłoby dość do zaognienia sytuacji.

Choć skończyło się na przepychankach, było przez moment naprawdę gorąco. Już podczas meczu sytuacja między piłkarzami, nie tylko grającymi, ale także przebywającymi na ławkach rezerwowych, pozostawiała wiele do życzenia.

Mimo napiętej atmosfery, był to dzień Legii, która po raz dwudziesty w swojej historii zwyciężyła. Legia wygrała z Rakowem 6:5

Wybrane dla Ciebie