Energetyki tylko dla pełnoletnich? Jest decyzja Sejmu
Sejm uchwalił zakaz sprzedaży napojów energetycznych w szkołach i innych placówkach oświatowych oraz automatach dla osób poniżej 18 roku życia. Za uchwaleniem nowelizacji ustawy głosowało 278 posłów, przeciw było 12, a 162 wstrzymało się od głosu.
Projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym zakłada zakaz sprzedaży napojów z dodatkiem kofeiny lub tauryny osobom poniżej 18 roku życia w placówkach oświatowych i automatach.
Pierwotna wersja zakładała również zakaz reklamy i promocji takich napojów, m.in. w telewizji, kinie, czy radiu. Reklama byłaby zakazana również w prasie młodzieżowej i dziecięcej. Ostatecznie w projekcie z tego zrezygnowano.
Rezygnacja z zakazu reklamy wynika z komunikacji przeprowadzonej z Komisją Europejską.
Wyjaśnił minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk.
Celem ustawy jest ograniczenie dostępu dzieci i młodzieży do napojów energetycznych, których spożywanie ma negatywny wpływ na zdrowie. Projekt wprowadza obowiązek oznaczania opakowań przez producentów, a za niestosowanie się do przepisów będą nałożone kary.
Podobne ograniczenia obowiązuje także w innych krajach Unii Europejskiej.
- Energetyki nie są zdrowe, nie są zdrowe dla naszego serca. Są takim rodzajem stymulantów, który jest niebezpieczny, nie powinien być przyjmowany przez osoby ze schorzeniami układu sercowo-naczyniowego - mówił kardiolog Krzysztof Filipiak.
Podkreślił także, że każda dawka napoju energetycznego jest szkodliwa dla zdrowia, zwłaszcza u młodych osób.
- Myślę, że czarna kawa jest o wiele zdrowsza od tych napojów. Wbrew pozorom nie podnosi ciśnienia tętniczego, a jeżeli podnosi, to tylko na moment. Ma również bardzo dobre polifenole - proponuje w zamian ekspert.