O tym się mówiGminy przeprowadzają kontrole. Za to można dostać 10 tys. zł kary

Gminy przeprowadzają kontrole. Za to można dostać 10 tys. zł kary

Nielegalne podłączanie deszczówki do kanalizacji sanitarnej może słono kosztować. Gminy przeprowadzają kontrole, a kary sięgają nawet 10 tys. zł.

Gminy przeprowadzają kontrole. Za to można dostać 10 tys. zł kary

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że odprowadzanie deszczówki do kanalizacji sanitarnej jest surowo zabronione. Takie działanie może prowadzić do zalewania ulic i piwnic, przeciążenia systemu i wzrostu kosztów odbioru ścieków dla wszystkich mieszkańców.

Gminy coraz częściej przeprowadzają kontrole, wykorzystując nowoczesne metody wykrywania nielegalnych podłączeń – np. zadymianie przyłączy kanalizacyjnych.

Jeśli dym wydobywa się z rynien lub odwodnienia, oznacza to, że deszczówka trafia tam, gdzie nie powinna.

Surowe kary – nawet 10 tys. zł

Właściciele posesji, u których zostanie wykryte nielegalne odprowadzanie wód opadowych, muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami:

  • wezwanie do usunięcia nieprawidłowości,
  • grzywna do 10 tys. zł,
  • kara ograniczenia wolności,
  • odcięcie od kanalizacji sanitarnej.

Gminy mogą również skierować sprawę do sądu, a ponowne przyłączenie do sieci będzie możliwe dopiero po usunięciu naruszeń i pokryciu kosztów.

Jak legalnie zagospodarować deszczówkę?

Zamiast ryzykować wysoką karę, lepiej pomyśleć o legalnych rozwiązaniach. Coraz więcej osób decyduje się na zbiorniki na deszczówkę, które pozwalają wykorzystać wodę np. do podlewania ogrodu. W niektórych gminach można nawet otrzymać dofinansowanie na taki system.

Gminy nie mają litości dla osób łamiących przepisy, dlatego warto upewnić się, że przyłącza na posesji są zgodne z prawem. W przeciwnym razie kara może być bolesna – nie tylko dla portfela, ale i dla całej okolicy.

Wybrane dla Ciebie