Ile w tej chwili zapłacimy za metr kwadratowy blachodachówki?
Sytuacja ekonomiczna ma to do siebie, że raz na jakiś czas wywraca się do góry nogami. O takim przewrocie i zamieszaniu możemy mówić od dwóch lat, kiedy światu przyszło mierzyć się z różnego typu problemami. Rezultatem jest chwiejność cen, która dotyka wszystkich sektorów gospodarki. Nie unika ich nawet branża budowlana. W tym artykule zerkniemy na sytuację cenową pokryć dachowych oraz przeanalizujemy wysokość podwyżek w tej dziedzinie produktów. Czy były one wyraźnie widoczne?
Najwięcej uwagi pragniemy poświęcić blachodachówkom, które od lat budzą ogromne emocje wśród inwestorów oraz uchodzą za skarbnicę jakości. Bardzo często zwraca się uwagę na ich walory, zarówno te związane z kwestiami technicznymi, jak i ich estetyczną magią. Kolorystyka, bogactwo przetłoczeń oraz odporność na uszkodzenia mechaniczne jawią się jako największe plusy opisywanego rozwiązania. Ceniony jest również uniwersalizm blachodachówek, które doskonale wpisują się w różne stylistyki, od minimalizmu, aż po aranżacje bardziej kojarzące się z obfitującą w bogactwo tradycji. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby blachodachówkę użyć nie tylko na dachu, ale również na elewacji. Taka idea do dziś znalazła wielu zwolenników i cały czas zyskuje kolejnych. Pomimo podwyżek, blachodachówka nadal utrzymuje cenę przystępną, która nikogo nie powinna odstraszyć. Ile aktualnie musimy zapłacić za opisywany rodzaj pokrycia dachowego?
Dlaczego blachodachówka podrożała?
Znaczący wpływ na zmiany cen w dziale pokryć dachowych miała sytuacja geopolityczna oraz pandemia koronawirusa. Wszystko zaczęło się w marcu 2020 roku, kiedy byliśmy świadkami lockdownu, a co za tym idzie życie znacząco wyhamowało. Tyczyło się to również działań związanych z budowaniem nowych obiektów. Z kolei w 2022 roku bardzo znacząco na rynek zaczęła oddziaływać rosyjska inwazja na Ukrainę. Wydarzenie to przyczyniło się do zmniejszenia wydobywania, istotnych dla branży budowlanej, surowców, takich jak: stal, drewno czy żelazo. Dookoła zaczęto zauważać podwyżki cen paliwa, energii czy robocizny.
Światełko w tunelu pojawiło się wraz z końcem 2022 roku. To właśnie wtedy ceny zaczęły ulegać spłaszczeniu. Oczywiście nie wróciły one do poziomu znanego sprzed lat, ale były one oznaką zatrzymania lub spowolnienia szalejących podwyżek. Firma Blachy Pruszyński stara się utrzymywać ceny, co stanowi dobry omen na rynku budowlanym. Prognozy są takie, że najboleśniejsze wzrosty cenowe mamy już za sobą i może być tylko lepiej.
Aktualny koszt blachodachówki
Teraz możemy przejść do opisu obecnych cen blachodachówek. Na ich zróżnicowanie wpływa dobór różnych technicznych aspektów, na czele z powłoką dekoracyjno-ochronną. Najtaniej będzie, gdy zdecydujemy się na powłokę poliestrową. Nieco droższa jest blachodachówka, na której znajduje się powłoka poliuretanowa. Warto jednak bliżej się jej przyjrzeć, ponieważ gwarantuje ona więcej lat trwałości.
Na powstałe wahania cen blachodachówek wpływa również cena stali, z której jest ona wykonywana. Gdy stal idzie w górę, również blachodachówka ulegają podwyżkom cenowym. Pora spojrzeć prawdzie w oczy, ile musimy teraz zapłacić za blachodachówkę? Ceny zaczynają się od 50 złotych za m2 (wariant z powłoką poliestrową), a kończą na ok. 80 zł za m2 (opcja z powłoką poliuretanową). Blachodachówka to nie tylko koszty związane z materiałem pokryciowym, ale również z elementami do jego montażu. Mowa o: wkrętach farmerskich, gąsiorach dachowych czy pasach nadrynnowych.
Różnica między metrem całkowitym a efektywnym
Bardzo kluczowe, podczas zakupów blachodachówki na pokrycie, jest rozróżnienie między m2 całkowitym a m2 efektywnym. Pierwszy metraż odnosi się do arkusza blachodachówki przed montażem. Drugi utożsamiany jest z blachodachówką, która rzeczywiście trafia na nasz dach. Cena, która bardziej oddaje realny koszt pokrycia, to cena za metr efektywny. By ułatwić kupno materiałów swoim klientom, firma Blachy Pruszyński przygotowała cenniki, w których podana została cena zarówno za m2 całkowity, jak i efektywny.