Kaczyński jest gotowy "pójść na całość". Skutki tej decyzji odczują wszyscy

- Ludzie muszą się szczepić - mówi prezes PiS Jarosław Kaczyński i dodaje, że w tej sytuacji "jest gotowy pójść na całość". Co to oznacza?

Na obowiązkowe szczepienia decyduje się coraz więcej państw Unii Europejskiej. Taką decyzję podjęły w ostatnim czasie m.in. Niemcy, Austria czy Francja. Na wprowadzenie obowiązkowych szczepień zdecydowały się również Węgry. 

W Polsce obecnie nie ma jeszcze decyzji, która obligowałaby wszystkich do szczepień. Wydaje się, że taka decyzja nie będzie w najbliższym czasie podjęta. Mówił o tym już minister zdrowia Adam Niedzielski, który wskazywał, że ludzie powinni mieć prawo wyboru. 

Teraz w sprawie szczepień zabrał głos Jarosław Kaczyński. Szef największej partii w polskim parlamencie stwierdził, że "ludzie muszą się szczepić, to sprawa podstawowa".

- Trzeba się zastanowić, biorąc pod uwagę realia i niechęć znacznej części społeczeństwa, co możemy tutaj zrobić - powiedział w wywiadzie na łamach Interii.

Obowiązek szczepień. "Jestem gotowy pójść na całość"

Dodał również, że w tej sprawie "jest gotowy pójść na całość". Co to oznacza? 

Jarosław Kaczyński stwierdził, że to m.in. wprowadzenie obowiązku szczepień. Ten miałby objąć wszystkich dorosłych Polaków. Ustawą można byłoby, zdaniem Kaczyńskiego, wprowadzić także obowiązek testowania pracowników w zakładach pracy. 

Jak dodawał, w Prawie i Sprawiedliwości są osoby przeciwnej takiej decyzji i bez wsparcia opozycji nie byłoby to możliwe. 

- Sami nie jesteśmy w stanie tego przegłosować, przy tak kruchej większości. Liczymy tu na opozycję. Realia - także te polityczne - trzeba brać pod uwagę, ale ja jestem zwolennikiem tego biorąc nawet ryzyka polityczne i osobiste - mówi Kaczyński. 

Prezes PiS wskazuje jednak na problem dotyczący "egzekucji obowiązku szczepień". 

- Wpisanie obowiązku szczepień do rozporządzenia ministra zdrowia, tak jak innych szczepień, "jest bardzo proste". Obawiam się  jednak, że nie byłoby to w pełni egzekwowalne - tłumaczy i dodaje, że sam przyjął już "dawkę przypominającą".

Wybrane dla Ciebie