Kolejna rewolucja w emeryturach? Kaczyński był na "nie", ale zmienił zdanie
Prezes Prawa i Sprawiedliwości zmienił zdanie w sprawie tzw. emerytur stażowych. Szef rządzącej partii wskazał, że "droga do emerytur stażowych jest otwarta". Wcześniej był stanowczo na nie.
O emeryturach stażowych w przestrzeni medialnej mówi się coraz częściej.
Jednym z orędowników tego pomysłu był prezydent Andrzej Duda, który z tym postulatem szedł do wyborów prezydenckich. W Sejmie pojawił się również projekt obywatelski.
Sejm pod koniec 2021 roku odrzucił go już w pierwszym czytaniu.
Emerytury stażowe. Pomysł zostanie zrealizowany?
Pogląd na emerytury stażowe wyraźnie się zmienia.
Jarosław Kaczyński, który był przeciwnikiem wprowadzania kolejnych zmian w emeryturach, po rozmowach z NSZZ Solidarność zmienił zdanie. Szef PiS dopuszcza możliwość ich wprowadzenia.
- Rozmowy strony rządowej z NSZZ "Solidarność" przyniosły efekt, który nawiązuje do pamiętnych wydarzeń z sierpnia 1980 roku, bo otwarta została droga do tego, co zapisano wśród tamtych 21 punktów, to znaczy do emerytur stażowych - oświadczył Kaczyński.
Związkowcy chcą, by kobiety mogły przejść na emeryturę po 35 latach pracy. Mężczyźni natomiast po 40 latach.
- Oznaczałoby to - w razie rozpoczęcia pracy w wieku 18 lat - możliwość otrzymania świadczenia w wiek odpowiednio 53 i 58 lat - wskazuje Radio Zet.
Aktualny wiek emerytalny, który obowiązuje od 1 października 2017 r., wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn