Macierewicz o "tajnym" i "dramatycznym" dokumencie! Chodzi o tę sprawę

Były szef MON, który od lat zajmuje się sprawą katastrofy smoleńskiej - Antoni Macierewicz, poinformował o istnieniu dokumentu, "o którym do tej pory nie mówiono". Macierewicz określa go jako "dramatyczny".

Choć od katastrofy smoleńskiej minęło już ponad 11 lat to sprawa ta wciąż jest badana. Duże zastrzeżenia do oficjalnych ustaleń i prac służb ma Antoni Macierewicz, który uważa, że nie są one zgodnie z prawdą. 

Zdaniem Macierewicza służby specjalne nie przyłożyły się do wyjaśnienie okoliczności tragedii.

Na antenie Telewizji Republika Macierewicz grzmiał, że migranci, którzy pojawili się na wschodniej granicy to element rosyjskiej agresji, która swój początek miała... już 10 kwietnia 2010 roku.

Co więcej, Macierewicz zdecydował się opowiedzieć o dokumencie, który miał pojawić się pięć dni po katastrofie lotniczej. Dokument ma nosić tytuł "Protokół ws. niektórych kwestii związanych z identyfikacją ciał ofiar katastrofy smoleńskiej samolotu TU 154, 10.04.2010".

- To, niestety, dramatyczny dokument, który mówi o tym, jak wówczas działał aparat państwowy na rzecz ukrywania prawdy - ocenił Macierewicz cytowany przez o2.pl

Opisując dokument Macierewicz dodawał, że "legalizuje on działania strony rosyjskiej w związku z badaniem ciał tych, którzy zginęli" 

- Oznacza to, że wszystkie szczątki ludzkie, znalezione po 15 kwietnia, będą zostawały w dyspozycji Rosjan, praktycznie rzecz biorąc w czasie nieokreślonym - tłumaczył. 

Wybrane dla Ciebie