Makabryczne odkrycie! Córka mieszkała ze zwłokami matki, wpadła bo...

Makabryczne odkrycie w budynku w centrum Sterdyni (woj. mazowieckie). Policjanci odkryli tam "zwłoki w daleko posuniętym stanie rozkładu". To najprawdopodobniej ciało 86-letniej kobiety. W domu cały czas mieszkała jej córka.

Policjanci zwłoki odkryli zupełnie przypadkiem. Podczas poszukiwań zaginionego mężczyzny weszli do budynku w centrum Sterdyni.

- Policjanci udali się do jednego z domów w Sterdyni, gdzie szukali zaginionego mężczyzny. W trakcie czynności w jednym z pomieszczeń funkcjonariusze odkryli zwłoki ludzkie w daleko posuniętym stanie rozkładu - informuje sierż. Aleksandra Borowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sokołowie Podlaskim.

Na miejscu wykonane zostały oględziny pod nadzorem Prokuratora Rejonowego w Sokołowie Podlaskim. W sprawie zostanie przeprowadzone śledztwo, które wyjaśni szczegółowe okoliczności tego niecodziennego zdarzenia.

Jak ustalił portal Życie Sokołowa, zwłoki najprawdopodobniej należą do 86-letniej kobiety, która wraz z 59-letnią córką mieszkała w domu. Kobiety jesienią 2019 roku kupiły budynek i zamieszkały w nim po przeprowadzce z Warszawy.

- Trudno ustalić, kiedy ostatni raz widziana była starsza pani. Już poprzedniej zimy zaobserwowali uchylone przez cały czas okno w jednym z pokoi w budynku. 59-latka cały czas mieszkała w budynku. Przedstawiała się jako bioenergoterapeutka - informuje Życie Sokołowa.

Prokurator Rejonowy w Sokołowie Podlaskim Leszek Soczewka podaje, że w sprawie prowadzone jest śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.

- Córka 86-letniej kobiety została przesłuchana w charakterze świadka. Weryfikujemy uzyskane od niej informacje, oczywiście przeprowadzona zostanie również sekcja zwłok. Zbadamy też, czy niezgłoszenie śmierci kobiety związane było z ewentualnym wyłudzeniem świadczeń emerytalnych - informuje prokurator.

W domu ukrywał się także poszukiwany przez policjantów mężczyzna z Kołobrzegu. 

Wybrane dla Ciebie