Maltretowana, trzyletnia Hania zmarła. W sądzie zapadł wyrok

Trzyletnia Hania z Kłodzka zmarła w okrutnych męczarniach. Dziewczynka była bita, głodzona, wyzywana i poniżana. Odpowiedzialny za to był konkubinat jej matki. Pewnego dnia pobił dziewczynkę tak mocno, że trzylatka zmarła. Prokuratura oskarżyła go o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Decyzja sądu apelacyjnego zaskoczyła wszystkich.

Sąd apelacyjny we Wrocławiu uznał, że Łukasz B. nie powinien mieć surowszego wyroku. Utrzymał on w mocy wyrok sądu pierwszej instancji i skazał oskarżonego na 17 lat pozbawienia wolności.

Łukasz B. usłyszał zarzut nie tylko zabicia Hani, ale także znęcania się nad jej starszą siostrą.  

Sąd zdecydował się także na wymierzenie kary matce dziecka. Kobieta została skazana na 3,5 roku pozbawienia wolności.

"Sąd utrzymał w mocy wyrok z pierwszej instancji" - przekazał prokurator Orepuk. Dodał on również, że prokuratura rozważy złożenie kasacji od wyroku do Sądu Najwyższego. Oskarżenie w apelacji domagało się znacznie wyższych wyroków zarówno dla Łukasza B. jak i dla matki tragicznie zmarłej dziewczynki.

Okazuje się, że Łukasz B. po raz pierwszy usłyszał wyrok w listopadzie 2022 roku. Wówczas sąd zdecydował o zmianie kwalifikacji czynu. Łukasz B. został oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz ciężkie uszkodzenie ciała dziecka. Sąd zarzucił mu także znęcanie się nad starszą siostrą Hani.

Matka dziewczynek — Lucyna K. —  od razu w pierwszej instancji została skazana na 3,5 roku pozbawienia wolności.

Akt oskarżenia przeciwko Lucynie K. i Łukaszowi B. trafił do sądu już w 2021 roku. Wówczas śledczy ustalili, że matka i konkubinat znęcają się nad dziećmi w sposób psychiczny i fizyczny. Hania — zgodnie z ustaleniami — była ofiarą rodziców od 2018 roku.

"Zamykali ją w ciemnym pomieszczeniu, głodzili ją, wyzywali i krzyczeli. Dziewczynka wielokrotnie była uderzana w różne części ciała. W końcu 19 lutego 2021 roku, działając ze szczególnym okrucieństwem, zabili dziecko" - podał do wiadomości publicznej rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prokurator Tomasz Orepuk.

Zarówno Lucyna K. jak i jej konkubent przyznali się do zabójstwa dziewczynki. Co więcej, powodem i motywacją do działania było to, że Hania zmoczyła się w łóżku.

Orepuk dodaje również, że ofiarą maltretowania była starsza siostra Hani. 

Akt oskarżenia skierowano również przeciwko kurator sądowej. Sprawowała ona nadzór nad rodziną, w której dzieci były maltretowane.  

Prokuratura zarzuciła jej niedopełnienie obowiązków zawodowych oraz brak — zgodnej z przepisami — kontroli środowiska rodzinnego. Wskazuje się również na to, że kurator sądowa nie współpracowała z instytucjami i nie weryfikowała informacji o przemocy stosowanej wobec dzieci.

Trzyletnia Hania zmarła w szpitalu

Dziewczynka zmarła na szpitalnej sali. Karetkę do pobitego dziecka wezwała Lucyna K. 

Matka dziewczynki twierdziła, że Hania zemdlała i próbowała ją cucić poprzez polewanie dziecka zimną wodą. 

Sekcja zwłok nie pozostawiła wątpliwości. Hania zmarła na skutek pękniętej śledziony. Doszło do tego w momencie, kiedy Łukasz B. kopnął leżące na podłodze dziecko w brzuch.

Wybrane dla Ciebie