Ministerstwo Zdrowia alarmuje. W lasach zaczęły pojawiać się...
Trwające ocieplenie pogody w ostatnich dniach spowodowało, że kleszcze powróciły do aktywności. Zwiastuje to rozpoczęcie sezonu 2024 na te niebezpieczne pajęczaki.
Choć końcówka stycznia i początek lutego 2024 roku były łaskawe pod względem temperatur, dla zdrowia ludzi oznacza to zwiększone ryzyko związane z występowaniem kleszczy.
Leśnicy z Bieszczad donoszą o obecności kleszczy, które po przebudzeniu się z zimowego snu rozpoczęły aktywność. Ten fakt stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia, zwłaszcza podczas spacerów po lasach czy łąkach. Kleszcze, zwane także psimi, są zdolne do przeżycia nawet przy kilku stopniach ciepła, co sprawia, że są teraz aktywne i gotowe do żerowania.
Nadleśnictwo Baligród ostrzega, że lutowe spacery mogą zakończyć się nie tylko relaksem, ale także spotkaniem z tym niebezpiecznym pasożytem.
- Bywa i tak, że z lutowego, porannego spaceru wróci się z przedstawicielem dzikiej fauny - kleszcz pospolity zwany też psim - piszą leśnicy w mediach społecznościowych.
Resort zdrowia alarmuje
Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że choroby odkleszczowe stanowią jedno z największych naturalnych zagrożeń w klimacie Polski. Statystyki z ubiegłego roku pokazują, że tylko od stycznia do kwietnia blisko 2,7 tysiąca osób zachorowało na boreliozę, a na Podkarpaciu liczba chorych wyniosła 1919 osób.
Resort zdrowia zaleca szczególną ostrożność podczas przebywania w lasach liściastych, obszarach trawiastych, gęstych zaroślach i terenach zieleni miejskiej, gdzie kleszcze najczęściej występują. Pajęczaki te przyciąga ciepło, ruch powietrza i zapach potu, co sprawia, że są szczególnie aktywne w obecnych warunkach atmosferycznych.
- Po powrocie z miejsc, w których mogą występować kleszcze, należy dokładnie obejrzeć całe ciało, w tym owłosioną skórę. Kleszcze najczęściej można znaleźć tam, gdzie skóra jest najdelikatniejsza (na rękach, nogach, głowie – na granicy włosów i za uszami, w zgięciach stawów, w pachwinach oraz fałdach skórnych) - informuje MZ.