Morawiecki reaguje: "Nie będziemy słuchać Berlina". Zakaz przedłużony

Komisja Europejska nie przedłużyła embarga na ukraińskie zboże do pięciu państw członkowskich - Bułgarii, Węgier, Rumunii, Słowacji i Polski. Embargo wygasło w piątek. Premier Mateusz Morawiecki zareagował w mocnych słowach, a sam zakaz został przedłużony.

- KE poinformowała, że Ukraina ma wprowadzić od 16 września 2023 r. skuteczne środki kontroli eksportu 4 grup towarów, aby zapobiec zakłóceniom rynku w sąsiadujących państwach członkowskich. Komisja podała też, że jej zdaniem zniknęły zakłócenia na rynkach rolnych w pięciu państwach członkowskich graniczących z Ukrainą

- podaje Radio Zet. 

Początkowo zakaz ten obowiązywał do 5 czerwca, a później został przedłużony. 

Na brak przedłużenia embarga ze strony Unii zareagował już premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu wskazał, że polski rząd sam podejmie decyzję w tej sprawie. 

- Dowiedziałem się, że te środki zaradcze, czyli zakaz wwozu został zniesiony Wolałbym, żeby oni przedłużyli zakaz wwozu - powiedział. 

Morawiecki wskazał, że mimo braku zgody Komisji Europejskiej zakaz zostanie przedłużony.

 - Przedłużymy zakaz wwozu ukraińskiego zboża. Nie będziemy słuchać Berlina, nie będziemy słuchać von der Leyen, Tuska czy Webera. Zrobimy to, bo to jest w interesie polskiego rolnika - podsumował.

Zakaz wszedł już w życie

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt rozporządzenia Ministra Rozwoju i Technologii w sprawie zakazu przywozu z Ukrainy do Polski produktów rolnych, m.in. pszenicy, kukurydzy, nasion rzepaku, słonecznika. Rozporządzenie weszło w życie w sobotę, 16 września.

Wybrane dla Ciebie