Ojca ranił nożem, wujowi złamał nos pogrzebaczem! To jednak nie koniec...

Uszkodzone dwa samochody, złamany nos pogrzebaczem i ojciec raniony nożem - to bilans awantury rodzinnej, do której doszło w Jastrzębiu-Zdroju (woj. śląskie). Krewki 17-latek usłyszał już prokuratorskie zarzuty.

- Policjanci z jastrzębskiej komendy zostali wezwani na interwencję do jednego z domów na terenie miasta. Tam zastali zgłaszających interwencję. Jeden z mężczyzn miał złamany nos, drugi powierzchowne rany cięte ręki - informuje śląska policja. 

Jak ustalono nietrzeźwy 17-latek uderzał po głowie metalowym pogrzebaczem swojego 30-letniego wujka, natomiast nożem zaatakował ojca. Chłopak uszkodził także dwa pojazdy. Policję na miejsce wezwała matka sprawcy. 

Na miejsce wezwano także zespół ratownictwa medycznego, który zabrał 30-letniego mężczyznę do szpitala. 

Agresor natomiast uciekł. Policjanci zatrzymali go następnego dnia. Mężczyzna na przedstawienie zarzutów przez prokuratora musiał zaczekać w policyjnej celi. Chłopak, jak tłumaczy policjantka, nadużywa alkoholu.

- Musiał najpierw wytrzeźwieć - informuje TVN24.pl, Halina Semik rzeczniczka jastrzębskiej policji i dodaje, że przestępstwo, o które został oskarżony jest ścigane z urzędu.

17-latek usłyszał zarzut uszkodzenia ciała i został objęty policyjnym dozorem. Jednocześnie prokurator zobowiązał go do powstrzymania się od picia alkoholu, a także do poprawnego traktowania wujka.

- Jeśli mężczyzna złamie warunki dozoru, środek zapobiegawczy może zostać zamieniony na ostrzejszy, na przykład na areszt - dodaje policjantka. 

Za przestępstwo, którego się dopuścił, może trafić za kraty nawet na 5 lat.

Wybrane dla Ciebie