Paczka miała "zacząć się ruszać" i... syczeć! W kartonie nikt się tego nie...

To była bardzo nietypowa paczka. W przesyłce ze Śląska do Szczecina miała znajdować się elektronika, a okazało się, że w kartonie podróżuje... wąż.

Policjanci z Gliwic otrzymali zgłoszenie o... dziwnie zachowującej się przesyłce.

- Paczka, jadąca ze Śląska do Szczecina, w której miała znajdować się elektronika, nagle zaczęła się ruszać, a nawet… syczeć - informuje serwis policja.pl.

Na miejscu pojawili się mundurowi. 

Wezwano również nadawcę paczki, którą była 40-letnia kobieta. W jej obecności przeprowadzono oględziny. 

- Okazało się, że w pudełku jest łagodny, niejadowity wąż z rodziny pytonów dusicieli – pyton królewski. Ewidentnie przestraszony, przyjął bierną postawę i podczas interwencji nie stwarzał problemów - informuje Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach.

Kobieta, która nadała paczkę tłumaczyła, że "sprzedała węża z powodu bezpieczeństwa dzieci". Wąż, jak mówi, cały czas rósł i stawał się silniejszy.  

Policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą przeprowadzą teraz postępowanie pod kątem naruszenia przepisów o transporcie zwierząt. Sprawdzone zostanie też, czy wąż był legalnie hodowany, a warunki jego wysłania nie były formą znęcania nad zwierzęciem.

Na czas postępowania zwierzę trafi do osoby, która zajmuje się na co dzień hodowlą węży. 

Wybrane dla Ciebie