Pijany wiceszef "drogówki" uciekł z miejsca zdarzenia. Będą poważne konsekwencje

Zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Żarach (woj. lubuskie) miał kierować autem pod wpływem alkoholu, a potem zbiec z miejsca zdarzenia. W bagażniku zostawił broń myśliwską i służbową.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. 

Wiceszef drogówki miał jechać bardzo wolno, a do tego zygzakiem. Policjanci zatrzymali auto, a podejrzany kierowca uciekł, pozostawiając samochód na miejscu zdarzenia. W bagażniku pojazdu stwierdzono broń myśliwską i służbową.

Policjanci szybko ustalili do kogo należy pojazd.

- Poszukiwania mężczyzny, które rozpoczęły się tamtej nocy, nie przyniosły efektu. Aż do następnego poranka - informuje Wirtualna Polska. 

Policjant sam zgłosił się na komendę. Został przebadany alkomatem, a ten wykazał  0,29 mg alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza.

- Rano funkcjonariusz sam zgłosił się na komendę w Żarach. Został poddany badaniu alkomatem. Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę margines błędu urządzenia pomiarowego. W tej sytuacji z uwagi na upływ czasu konieczne jest przeprowadzanie badań retrospektywnych przez biegłego - tłumaczy rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, Ewa Antonowicz. 

Policjant na razie mężczyzna nie ma przedstawionych zarzutów. Wszczęto jednak postępowanie dyscyplinarne wobec mężczyzny, a decyzją komendanta policjant został zawieszony wykonywaniu obowiązków. 

- Zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne i procedura w kierunku wydalenia go z szeregów policji - cytuje Wirtualna Polska Anetę Berestecką z Komendy Powiatowej Policji w Żarach.

Wybrane dla Ciebie