Pogrzeb zamiast ślubu. Tragiczna majówka dla narzeczonych

Kolejny nieszczęśliwy wypadek podczas majówki. Tym razem w województwie łódzkim, a dokładnie w Białej pod Sulejowem. Zderzyły się aż trzy samochody. Jedna osoba nie żyje, a druga jest ranna.

Wypadek zdarzył się na drodze wojewódzkiej 742. Pomimo prostego odcinka drogi, doszło do wypadku z udziałem aż trzech samochodów osobowych. Wśród uczestników wypadku było także narzeczeństwo.  

Siła uderzenia była tak silna, że jeden z samochodów uderzając w drzewo, dosłownie rozpadł się na kawałki. Niestety, był to pojazd, którym podróżowali przyszli małżonkowie.

W sobotę 30 kwietnia, między godziną 13 a 14 doszło do wypadku z udziałem trzech samochodów, w tym Volkswagena Golfa, którym jechała para narzeczonych.  

Auto jadąc od strony miejscowości Dorotów w kierunku Przygłowa nagle zjechało na lewy pas. Następnie zjechało z  kolejnego pasa i uderzyło prosto w drzewo. Uderzenie z takim impetem spowodowało, że auto rozpadło się na kawałki. W wyniku tego zginął 25-letni kierowca golfa. Pasażerka przeżyła. Była narzeczoną kierowcy. Ich ślub miał odbyć się niebawem.

Z wstępnych informacji wynika, że najprawdopodobniej kierowca golfa nie zawinił. To Renault zajechało mu drogę.

W wypadku uczestniczył również samochód marki Opel Astra Kombi. Szczegółowe okoliczności zdarzenia nie są jeszcze znane.

Była to dramatyczna sytuacja dla narzeczonych, gdyż partner kobiety zginął na jej oczach. Kobieta została ranna. Para planowała ślub na wrzesień.

Wybrane dla Ciebie