Policjantka przyjechała do pracy... w stanie nietrzeźwości. Straciła prawo jazdy

Jak podaje TVN24 policjantka z komendy policji w Lubaczowie (woj. podkarpackie) przyjechała do pracy... w stanie nietrzeźwości. Kobieta po zbadaniu alkomatem nie została dopuszczona do służby.

Sytuacja miała miejsce w sobotę (11 lutego). 

Policjantka, która jak wskazuje TVN24 jest rzeczniczką tamtejszej komendy przyjechała do pracy samochodem. 

- W Komendzie Powiatowej Policji w Lubaczowie, w ramach sprawowanego nadzoru, sprawdzono stan trzeźwości funkcjonariuszki rozpoczynającej służbę. Okazało się, że policjantka miała niewielką ilość alkoholu w wydychanym powietrzu - przekazał tvn24.pl Bartosz Wilk.

Nie podano, jaki wynik "wydmuchała" funkcjonariuszka. Znajdowała się "po spożyciu alkoholu". 

O stanie "po spożyciu" alkoholu mówimy w przypadku, kiedy stężenie alkoholu we krwi zawiera się między 0,2 i 0,5 promila (bądź od 0,1 do 0,25 mg w 1 dm wydychanego powietrza) to jest to stan po spożyciu alkoholu.

Osobom, które popełnią takie wykroczenie grozi kara aresztu, grzywna do 5000 zł i czasowe zatrzymanie prawa jazdy. 

- W związku z podejrzeniem kierowania samochodem w stanie po użyciu alkoholu zostało jej zatrzymane prawo jazdy - wskazuje Wilk.

W tej sprawie prowadzone mają zostać dalsze czynności. 

Wybrane dla Ciebie