Poważne problemy polskich firm. Jakie są obecne bolączki przedsiębiorców?
Obecna sytuacja na świecie nie sprzyja prowadzeniu firmy. Covid, wojna na Ukrainie czy inflacja, sprawiły że niektóre firmy zniknęły z rynku a te, które zostały, dosłownie walczą o przetrwanie. Firmy, którym wiedzie się lepiej, również zaczynają się problemy. Jakie są obecne bolączki przedsiębiorców?
Ponad połowa, bo a 66 % mikro, małych oraz średnich firm ma problemy z płynnością finansową. Jako główną przyczynę wskazuje się problemy z terminowym regulowaniem faktur przez kontrahentów. Choć skala problemu jest różna, to część z przedsiębiorców nie boi się mówić o istnieniu bardzo dużego problemu.
Wśród branż borykających się z terminowymi płatnościami są głównie firmy z sektora budowlanego i handlowego.
Należy podkreślić, że nieterminowe regulowanie płatności powoduje dalsze negatywne skutki dla firm, jak powstawanie długów. Według danych z Krajowego Rejestru Długów, od stycznia do kwietnia tego roku długi u kontrahentów znacznie wzrosły, powodując problem dla ponad 260 tys. przedsiębiorstw.
Firmy handlowe mają do uregulowania bardzo wysokie kwoty, bo nawet 2,21 mld. zł. Dla porównania, w sektorze budowlanym suma ta wynosi około 1.37 mld. zł. Kolejny na liście plasuje się sektor transportu, w którym długi wynoszą 1,2 mld. zł.
Chociaż większość firm tłumaczy swoje problemy finansowe aktualną sytuacją gospodarczą w Polsce, to cześć z nich zdecydowanie jej nadużywa. Widać to szczególnie w tłumaczeniach firm z innych sektorów, których aktualne problemy gospodarcze czy energetyczne aż tak nie dotyczą.
Jakub Kostecki (prezes Kaczmarski Inkasso) podkreślił w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej, że przyczyną takich praktyk jest potrzeba zdobycia środków inną drogą niż kredyt czy leasing, które obecnie nie są opłacalne. Jednak wszystko odbywa się kosztem kontrahentów. To też doprowadza do tzw. błędnego koła, gdyż firmy, które nie otrzymały należności na czas, same będą miały problem z uregulowaniem własnych zobowiązań.
Choć aktualnie czasy w Polsce nie są lekkie dla nikogo, to jednak problem długów firmowych istniał przed pandemią, a nawet o wiele wcześniej, kiedy czasy i sytuacja gospodarcza wydawała się w miarę stabilna.
Na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Dobrze, gdyby firmy komunikowały o swoich problemach z płatnościami, rozmawiały o wydłużenie terminu płatności czy deklarowały płatności w ratach. Tak jednak nie dzieje się często. Zazwyczaj firmy unikają rozmów i zostawiają drugą stronę z problemem, co powoduje zatory. Przez to nawet przedsiębiorcy, którzy regulowali swoje płatności na czas, aktualnie nie maja także płynności finansowej.
Jak ustaliło KRD, 1/4 poproszona o zdanie firm, uważa, że sytuacja polepszy się w przeciągu najbliższego półrocza. Jednak ciągle ponad połowa ma nastawienie pesymistyczne. Co 5 firma twierdzi, że do żadnej ze zmian nie dojdzie.
W obliczu problemów, z jakimi zmagają się obecnie przedsiębiorcy, rząd i inne instytucje finansowe powinny zastanowić się nad możliwościami wsparcia firm. Programy pomocowe na pewno upłynniłyby kwestie finansowe. Dodatkowo ważna jest też sama edukacja przedsiębiorców w zakresie dobrej polityki biznesowej.
Powinno się też wskazać przedsiębiorcom alternatywne rozwiązania, na przykład w zakresie negocjacji umów, w szczególności w kwestiach terminów płatności. Ważnym elementem jest też edukacja w zakresie efektywnego zarządzania finansami przez firmy. Kwestie partnerstwa również mogą być dobrym sposobem na poprawienie swojej sytuacji na rynku.
Sytuacja firm ma znaczenie nie tylko dla tych podmiotów, ale dla całej gospodarki oraz kraju. Pomoc mikro, małym i średnim przedsiębiorcom może mieć ogromne znaczenie dla stopniowego wyjścia z kryzysu.