Rząd chce ukrócić cwaniactwo! Chodzi o tę grupę osób
Zobowiązania wobec gmin stają się coraz bardziej problematyczne, zwłaszcza w przypadku dłużników otrzymujących wynagrodzenie minimalne. Wykorzystują oni luki w prawie, unikając spłaty długów. Rząd planuje istotne zmiany, mające zakończyć tę praktykę.
Długi wobec gmin rosną, a istniejące prawo utrudnia skuteczną egzekucję. Prognozy na 2024 rok wskazują, że co czwarty Polak otrzymujący minimalne wynagrodzenie będzie mógł uniknąć egzekucji.
Rząd szykuje się do wprowadzenia zmian, mających zahamować ten alarmujący trend.
Ekspert wyjaśnia
Rafał Kucharczyk, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Toszku i komornik sądowy, zauważa, że dłużnicy komunalni doskonale znają swoje prawa i celowo wykorzystują tą sytuację.
- Nie płacą nie tylko rachunków po 200-300 zł za telefonię komórkową, ale też opłat i kar za parkowanie. Parkują więc, gdzie chcą, bo wiedzą, że skoro są zatrudnieni oficjalnie na przykład na pół etatu za najniższą krajową, to niewiele im można zrobić. Gminy z racji tego, dla kogo świadczą usługi i jakiego rodzaju wykonują działania, są w gorszej sytuacji niż podmioty komercyjne - mówi ekspert.
Rząd popiera samorządowców
Polacy otrzymujący wynagrodzenie minimalne, którzy do tej pory byli pod ochroną, teraz stają się grupą narażoną na zadłużenia. Z danych GUS wynika, że liczba osób otrzymujących minimalne wynagrodzenie wzrośnie z 1,46 mln w 2016 roku do prognozowanych 3,6 mln w 2024 roku.
Samorządowcy proponują, aby możliwe było prowadzenie egzekucji z minimalnego wynagrodzenia na zasadach analogicznych do świadczeń emerytalno-rentowych, tj. w wysokości 25 proc. minimalnego wynagrodzenia.
Ministerstwo Sprawiedliwości zwraca uwagę, że warto rozważyć propozycję samorządowców.
Przeciwdziałanie rosnącym zadłużeniom
Zdaniem Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz, wiceminister sprawiedliwości:
- Dopuszczenie możliwości prowadzenia egzekucji z minimalnego wynagrodzenia za pracę spowoduje, że dłużnicy egzekwowani będą mogli w tych okolicznościach szybciej spłacić swoje zadłużenia i niejednokrotnie uniknąć wejścia w pętlę zadłużeń. Co istotne, zmiana dopuszczalnego poziomu zajęcia wynagrodzenia za pracę powinna pozytywnie przełożyć się również na system wynagradzania, nie będzie już sensu ukrywać prawdziwej wysokości uzyskiwanego wynagrodzenia - uważa wiceminister sprawiedliwości cytowana przez prawo.pl.