Spadł "niezidentyfikowany obiekt". Nieoficjalnie: to pocisk ziemia-powietrze
Spadł "niezidentyfikowany obiekt wojskowy" znaleziono w lesie w miejscowości Zamość. Nieoficjalne informacje wskazują, że jest to pocisk ziemia-powietrze z rosyjskimi napisami.
Zdarzenie potwierdza Ministerstwo Obrony Narodowej.
- W okolicach miejscowości Zamość ok. 15 km od Bydgoszczy znaleziono szczątki niezidentyfikowanego obiektu wojskowego - napisał resort na Twitterze.
Jak dodaje MON sytuacja nie zagraża bezpieczeństwu mieszkańców. Miejsce znaleziska badają funkcjonariusze Policji, Żandarmerii Wojskowej oraz saperzy.
Nieoficjalnie wiadomo, jak informuje RMF FM to pocisk powietrze-ziemia.
- Znaleziony w lesie pod Bydgoszczą ma nawet kilka metrów i jest wbity w ziemię. Początkowo służby myślały, że to samolot bezzałogowy. Potem stwierdzono, że mogą to być szczątki pocisku lotniczego - podaje rozgłośnia.
Tuba pocisku była pusta, nie wiadomo czy eksplodowała, brakowało też głowicy. Widnieją na nim napisy w języku rosyjskim.
Sprzęt może należeć do polskiej armii
Według nieoficjalnych informacji RMF24, pocisk mógł należeć do polskiej armii.
- W pobliżu - około 10 kilometrów od Zamościa - są Wojskowe Zakłady Lotnicze 2, które remontują między innymi myśliwce F-16. Obok jest też lotnisko, z którego korzystają te zakłady i wojsko - wskazuje RMF.
Nie wiadomo, w jakich okolicznościach pocisk mógł zostać zgubiony.