Tradycyjna ryba dużo droższa na święta! Branża ostrzega klientów
Hodowcy karpia narzekają na wzrost kosztów i ostrzegają klientów. Ich zdaniem cena tej ryby w tym roku może być bardzo wysoka, a w niektórych regionach kraju może jej nawet zabraknąć przed Wigilią.
O trudnej sytuacji całej branży z serwisem dlahandlu.pl rozmawiał Przemysław Urniaż, dyrektor ds. infrastruktury i logistyki Stawów Milickich.
Wskazywał on na droższe zboże, nawozy, a do tego koszty paliwa i wynagrodzenia pracowników. Wzrost tych składowych jak dodawał jest gigantyczny.
- W ubiegłym roku wzrost kosztów był na poziomie 20-30 proc. względem 2020 r. W tym roku zboże kupowaliśmy o 50 proc. drożej, nawozy od 100 do 400 proc., a koszty paliwa wszyscy sami odczuwamy i jest to obecnie ok. 60 proc. więcej niż w 2021 r. - tłumaczył.
Słaby jest również narybek co przekłada się na fakt, ze karpia jest mało.
- Powody? Susza w 2020 i 2021 r., która spowodowała, że dostępność ryb do sprzedaży jest obecnie niewielka. Zazwyczaj bowiem do sklepów czy na targowiska trafiają karpie 3-letnie - podaje serwis Business Insider.
Import, w porównaniu z poprzednimi latami, również jest niewielki. Czescy hodowcy mierzą się z podobnymi problemami, co polska branża, a to stamtąd głównie ryby trafiały do naszego kraju
Dużo wyższa cena karpia. Ile zapłacimy?
W tym momencie cena karpia, za kilogram, sięga 27 zł. Rok temu był to przedział 20-25 zł. Z każdym tygodniem ma być jednak jeszcze drożej. Branża wskazuje, że w najgorętszym okresie, w grudniu, cena może przebić 30 zł.
- W grudniu cena detaliczna karpia może się kształtować na poziomie30 zł w zależności od regionu Polski i niestety może być także problem z jego dostępnością w niektórych częściach kraju - wskazuje przedstawiciel Stawów Milickich.