Trudny mecz Igi Świątek w Madrycie. Tak grała z Austriaczką
Iga Świątek, jak zwykle, pokazała na co ją stać i w Madrycie pokonała Julię Grabher. Polka jest ciągle w bardzo dobrej formie. Z 26-letnią Austriaczką grała pierwszy raz.
Julia Grabher, choć wcześniej przegrała z Dajaną Jastremską, mogła stanąć do rywalizacji z Polką, bo z powodu kontuzji z zawodów wycofała się Emmy Raducanu.
Iga Świątek była zdecydowanie faworytką tego spotkania. Pewność siebie, koncentracja oraz duże doświadczenie spowodowały, że nie zawiodła Polaków i awansowała do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Madryce. Teraz będzie miała okazję zmierzyć się z Amerykanką Bernandą Perą.
Chociaż Grabher w światowym rankingu jest na 92. miejscu, swoją ryzykowną grą pokazała, że jest niełatwym przeciwnikiem i momentami stworzyła trudne warunki dla Polki. Sama Iga Świątek przyznała, że piłki łatwe nie były.
W trzecim gemie inauguracyjnego seta napięcie wrosło. Iga Świątek dostrzegła, że piłka wypadła poza granice boiska, chociaż system Kawk-Eye wskazał co innego. Racja jednak została przyznana Polce.
W pierwszym secie mogliśmy zaobserwować znaczną dominację Igi Świątek. Polka utraciła jednak trzy gemy i raz przełamała. Austriaczka miała imponujące pierwsze podanie, drugi serwis nie był już tak dobry.
Podczas drugiego gemu Polka prowadziła 15:0, jednak źle oceniła dystans i piłka poleciała w siatkę. Nie przeszkodziło to jednak zawodniczce w zdobyciu dwóch kolejnych punktów.
Efektywna gra Polki poskutkowała tym, że Austriaczka straciła grunt pod nogami. Przegrała dwa gemy serwisowe, jeden do zera. Ku zaskoczeniu zdołała za chwilę przełamać. Niestety nie było to efektem większej koncentracji i lepszej gry Grabher, ale pomyłek, które popełniła polska tenisistka.
Grabher zdobyła też osiem z dziewięciu punktów. Dało to wynik 2:3 w drugim secie. Jednak więcej gemów już nie zdobyła. Iga Świątek odzyskała kontrolę wraz z pierwszą piłką meczową.
Austriaczka osiągnęła 82 procent skuteczności pierwszego podania. Jednak Świątek była lepsza biorąc pod uwagę zdobyte punkty po pierwszym serwisie. Tu Świątek miała 73 procent, a przeciwniczka 59 proc.
Teraz Polka powalczy o awans do ćwierćfinału. Przeciwniczką jej będzie Bernarda Pera.