W trakcie kłótni oblał żonę benzyną i podpalił! Miał wytłumaczenie...
Najpierw zrobił jej awanturę o wybitą szybę, a później wziął benzynę i... podpalił żonę. Sąd w Elblągu wydał wyrok po głośnej domowej awanturze.
Do zdarzenia doszło jesienią w Goryniu (woj. warmińsko-mazurskim).
- Awantura rozegrała się po tym, jak 56-letnia Mariola R. zbiła szybę w samochodzie męża - informuje portal Wirtualna Polska.
Wtedy Zbigniew R. sięgnął po benzynę i... podpalił żonę. Służby medyczne do poparzonej kobiety wezwali sąsiedzi, do których pobiegła.
- Cała była okopcona, włosy jeszcze się dymiły. Miała na sobie tylko krótką koszulę i skarpetki. Skóra z brzucha schodziła jej płatami. Do przyjazdu pogotowia polewałyśmy ją z córką zimną wodą - opowiada dziennikowi Fakt sąsiadka, która ratowała 56-latkę.
Kobieta miała poparzone 15 procent powierzchni ciała. Blizny zostaną z nią do końca życia.
Podpalił żonę. Sąd skazał go na 8 lat
Zbigniew R. trafił przed sąd. Tam, jak tłumaczy dziennik, mężczyzna miał powiedzieć, że jego zachowanie było spowodowane wypitym alkoholem. Co więcej, po całym zdarzeniu wsiadł do auta i odjechał.
Mężczyzna za spowodowanie ciężkiego poparzenia żony został skazany. Sąd uznał, że ten czyn należy zakwalifikować jako usiłowanie zabójstwa. Mężczyzna trafi do więzienia na 8 lat, ponadto ma zapłacić odszkodowanie żonie.
Sąd wysokość rekompensaty ustalił na 50 tysięcy złotych. Za jazdę po pijanemu otrzymał również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Wyrok nie jest prawomocny.