Zmiany w Polskim Ładzie wpłyną na pensje Polaków! Znamy wyliczenia
Są już pierwsze wyliczenia, które pokazują, jak zmienią się pensje Polaków po próbie naprawy Polskiego Ładu przez rząd. Wiemy, kto ile zyska.
Rząd PiS odkrył karty w kwestii naprawy Polskiego Ładu. Reforma miała być wybawieniem dla większości Polaków, którzy dzięki wprowadzonym zmianom mieli mieć więcej pieniędzy. W rzeczywistości jednak wielu z nich straciło na tych rozwiązaniach, często nawet po kilkaset złotych miesięcznie.
W związku z tym rząd wziął się na naprawę programu. Jedną z najważniejszych zmian będzie obniżenie stawki podatku PIT z 17 do 12 proc. dla podatników na skali podatkowej. Zniknie natomiast „ulga dla klasy średniej”.
Rząd przewiduje też wyłączenie składki na ubezpieczenie zdrowotne z podstawy opodatkowania dla podatników na podatku liniowym, ryczałcie i karcie podatkowej. Zgodnie z deklaracjami rządu na zmianach zyska teraz blisko 13 mln podatników.
Wyliczenia, jak zmienią się pensje Polaków po najnowszych zmianach rządu, przedstawiła Sieć Grant Thornton to jedna z wiodących organizacji audytorsko-doradczych na świecie i Małgorzata Samborska.
Wskazano, jak poprawki do Polskiego Ładu odczują zarabiający ustawowe minimum, a jak osoby, które otrzymują co miesiąc kwoty rzędu 20 tysięcy złotych.
Po zmianach osoby, które dostają płacę minimalną, będą zarabiały tyle samo, co przy dotychczasowych zasadach z Polskiego Ładu - 2363,56 zł "na rękę".
- Osoby zarabiające 5 tys. brutto zyskają po zmianach 125 zł miesięcznie. W okolicach zarobków na poziomie 7,5 tys. zł korzyści spadają i sięgają 65,75 zł miesięcznie, natomiast później znów rosną. Przy 10 tys. zł wypłaty dostaniemy 210 zł więcej, a przy 12,5 tys. zł - dodatkowe 394,37 zł – podaje Wirtualna Polska powołując się na wyliczenia sieci Grant Thornton.
Zarabiający więcej zyskają mniej. Ci, którzy mogą liczyć na zarobki ok. 15 tys. miesięcznie będą 101,5 zł "na plus". Osoby z pensją ok. 20 tys. złotych natomiast stracą 276,5 zł (przed zmianami Polskiego Ładu tracili 651,5 zł).
Ustawa ma trafić do Sejmu po Świętach Wielkiej Nocy.