Znana sieć komórkowa z kłopotami. Grozi jej gigantyczna kara

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciwko T-Mobile Polska. Chodzi o praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów. - Hasło "1200 GB za darmo na rok", jakim sieć reklamuje swoją promocję na internet, może wprowadzać w błąd - wskazuje prezes Tomasz Chróstny.

SupeCHODZIEŻSupeCHODZIEŻ
Źródło zdjęć: © Superchodzież.pl

- Promocja obowiązuje w T-Mobile na kartę od 7 lutego. Kanały emisji kampanii obejmują reklamę telewizyjną, internetową (strony internetowe, serwisy społecznościowe), zewnętrzną (bilboardy, plakaty, citylighty w przestrzeni miejskiej) oraz w punktach sprzedaży - wskazuje UOKiK. 

Szczegółowe informacje o warunkach oferty, jak wskazuje instytucja, "pozostają prawie niewidoczne, zapisane kilkunastokrotnie mniejszą czcionką, u dołu materiałów handlowych".

Analiza tych materiałów w przestrzeni miejskiej przez UOKiK wykazała, że są one nieczytelne i nawet najbardziej uważny konsument nie ma możliwości poznania szczegółów promocji.

 - Po zapoznaniu się z reklamą konsument powinien mieć ogólne, ale zgodne z rzeczywistością, wyobrażenie na temat prezentowanej oferty. Tymczasem hasło promocyjne T-Mobile może sugerować otrzymanie jednorazowego pakietu danych o wielkości 1200 GB, nie zaś kilkanaście mniejszych pakietów pod warunkiem uiszczania opłaty cyklicznie. Gdyby konsumenci od razu dysponowali pełnymi informacjami dotyczącymi promocji i wiedzieli, że muszą w ciągu roku wydać co najmniej 420 zł, aby dostawać co miesiąc 100 GB internetu, mogliby nie zdecydować się na skorzystanie z oferty

– mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Jak wskazuje UOKiK, pojawiający się w reklamie zewnętrznej kod QR odsyłający do strony internetowej poświęconej promocji może nie zostać uznany za wystarczające zaznajomienie konsumentów z jej istotnymi zasadami.

- Warunki ani sposoby prezentacji oferty T-Mobile nie zmieniły się znacząco od początku jej trwania, pomimo wystosowanego do spółki przez Prezesa UOKiK wystąpienia miękkiego sygnalizującego, że komunikacja promocji może wprowadzać w błąd i naruszać zbiorowe interesy konsumentów - wskazuje urząd.

Jeśli zarzuty dla T-Mobile się potwierdzą, spółce grozi kara do 10 proc. obrotu.

Wybrane dla Ciebie