Anestezjolodzy mogą zwiększyć szansę, że pacjent będzie śnić podczas operacji
Wystarczy przestrzegać protokołu znieczulenia, aby pacjent śnił sny i lepiej znosił okres po operacji – wynika z badania opublikowanego na łamach pisma "Anesthesiology".
Jak sugerują nowe badania naukowców ze Stanford University School of Medicine (USA), anestezjolodzy mogą bezpiecznie zwiększyć prawdopodobieństwo, że pacjenci będą śnić podczas operacji — a sny te są zazwyczaj pozytywne, uspokajające i wiążą się z lepszym ogólnym doświadczeniem chirurgicznym.
Naukowcy z przetestowali standardowy, pięcioetapowy protokół znieczulenia, mający na celu umożliwienie śnienia podczas wybudzania ze znieczulenia ogólnego.
Spośród 452 pacjentów, z którymi przeprowadzono wywiad po operacji, 69 proc. zgłosiło sny. W podgrupie (57 pacjentów), w której przestrzegano wszystkich pięciu elementów protokołu, sny zgłosiło 93 proc.
Protokół obejmował informowanie pacjentów przed operacją o możliwości wystąpienia snów, stosowanie propofolu jako środka znieczulającego, monitorowanie aktywności mózgu za pomocą EEG, minimalizowanie stymulacji przez co najmniej 10 minut przed przywróceniem pacjentom pełnej przytomności oraz przeprowadzanie wywiadów z pacjentami bezpośrednio po przebudzeniu. Badanie wykazało, że większość zgłaszanych snów była przyjemna, nie stwierdzono żadnych bardzo negatywnych snów, a pacjenci, którzy pamiętali sny, oceniali jakość swojego snu podczas znieczulenia znacznie wyżej niż pacjenci, którzy snów nie pamiętali.
Ponieważ w Stanach Zjednoczonych każdego dnia ponad 100 tys. pacjentów poddaje się znieczuleniu ogólnemu, dr n. med. Boris D. Heifets, autor korespondencyjny badania, zauważył, że odkrycia te mogą otworzyć nowy kierunek badań nad tym, czy samo doświadczenie znieczulenia może stać się częścią procesu gojenia pooperacyjnego.
"Z wcześniejszych opisów przypadków wiemy, że u niektórych pacjentów zaobserwowano zmniejszenie objawów zespołu stresu pourazowego, depresji i lęku po snach podczas znieczulenia" – powiedział dr Heifets. "Kluczowym elementem może być po prostu 10-minutowa cisza podczas wybudzania ze znieczulenia".
Autorzy zauważają, że badanie to może stanowić podstawę do ustalenia, czy sny w znieczuleniu mogą w przyszłości wspierać dobre samopoczucie emocjonalne, zmniejszać lęk lub zwiększać satysfakcję z zabiegu chirurgicznego.
"Dla wielu pacjentów znieczulenie jest tą częścią operacji, której najbardziej się boją" – zaznaczył dr Heifets. - "Te odkrycia sugerują, że dzięki prostemu i ustrukturyzowanemu podejściu anestezjolodzy mogą być w stanie nadać temu doświadczeniu bardziej pozytywny charakter".
Paweł Wernicki