Super Express dotarł do projektu ustawy przygotowanego przez Ministerstwo Zdrowia. Nowelizacja przewiduje, że od przyszłego roku ceny leków na tzw. ryczałt wzrosną.
- Ceny leków mają wzrosnąć, ponieważ planuje się wprowadzić zależność ryczałtu od płacy minimalnej - wskazuje dziennik.
Jak przypomina dziennik, zgodnie z założeniami rządu ustawowe minimum ma wynieść w przyszłym roku, od stycznia 3450 zł brutto, a od lipca 3500 zł brutto.
Proponowane zmiany już oprotestowuje branża farmaceutyczna.
- Nowelizacja przyniesie podwyżkę ok. 2 tys. najtańszych dziś leków na tzw. ryczałt, które stanowią 60 proc. leków refundowanych. Jedna czwarta z nich ma cenę 3,20 zł, pozostałe są droższe albo dużo droższe. Wśród tych po 3,20 zł są m.in. są leki przeciwcukrzycowe, kardiologiczne, na astmę i silne przeciwbólowe - tłumaczy na łamach SE prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, Krzysztof Kopeć.
W nowelizacji zapisano jeszcze zmianę dotyczącą korytarzy cenowych. Spowoduje to usunięcie z refundacji leków, które będą zbyt drogie. Jak dodaje SE wtedy pacjenci będą skazani na 100 procentową odpłatność. Ponadto zaproponowano także dokonywanie przez ministra zdrowia reklasyfikacji produktów.
- Co dla niektórych leków może oznaczać zastąpienie ryczałtu refundacją na 30 lub 50 proc. - wskazuje Super Express.
Na tych wszystkich zmianach najbardziej ucierpią seniorzy.
Poseł Bolesław Piecha, były sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, wskazuje, że nie ma powodów do niepokojów, bo to "na razie jest to dopiero projekt".
- Może być tak niestety, że część tych leków będzie miała charakter inflacyjny, ale pracujemy nad tym, żeby te leki 75 plus były jak najszersze i tam zrekompensować trochę ewentualne podwyżki cen bazowych stosowanych w terapii dla seniorów - komentuje propozycję ministerstwa.