Polska wieś z ponad sześciowiekową historią
Pietronki to stara osada, której początki sięgają 1367 roku - założona na prawie magdeburskim przez krakowskiego mieszczanina o imieniu Hanco, syna Piotra, od którego pochodzi zresztą jej nazwa. Przez stulecia wieś przechodziła z rąk do rąk, przeżywając wzloty i upadki. Kilkakrotnie była prawie całkowicie wysiedlana. Trafiała w wir zmagań z Zakonem Krzyżackim, Brandenburgią, potopu szwedzkiego, a nawet wojen z sąsiednią szlachtą.
Do 1826 roku Pietronki pozostawały w rękach polskich, po czym majątek przejęły rodziny niemieckie. Prawdziwy przełom nastąpił dopiero w 1901 roku, gdy posiadłość odkupił hrabia Ignacy Bniński - wielki patriota, działacz społeczny i prezes Towarzystwa Sztuk Pięknych w Poznaniu. To on wybudował zachowany do dziś pałac w stylu neoklasycznym, otoczył go parkiem i ceglanym murem z ozdobną bramą wjazdową. Przez kolejne dwie dekady bywali tu znani artyści - rzeźbiarz Sylwester Mańczak i malarz Julian Fałat - korzystający z gościnności właścicieli.
Kościół, który miał zmienić oblicze parafii
Parafia pod wezwaniem świętego Ignacego Loyoli w Pietronkach powstała staraniem Heleny hrabiny Bnińskiej. Obejmowała wówczas wsie: Pietronki, Adolfowo, Rudki i Studźce. Msze odbywały się w pałacowej kaplicy, a posługę duszpasterską sprawował ksiądz Józef Bończa Tomaszewski.
Naprzeciwko bramy wjazdowej do pałacu wytypowano miejsce pod budowę prawdziwego kościoła parafialnego. Miał być poświęcony w niedzielę 3 września 1939 roku - w pierwszą niedzielę po wybuchu II wojny światowej. Uroczystości jednak nie było. Kiedy nad Polską zawisły bomby, nie było już mowy o żadnych świętach.
Niemcy rozbierają, co Polacy zbudowali
Pod koniec września 1939 roku niemieccy okupanci z Radwanek przystąpili do systematycznej rozbiórki dopiero co ukończonego kościoła. Cegłę z fundamentów wywieziono - posłużyła do budowy dwóch gospodarstw. Samych fundamentów nie naruszono, bo - jak odnotowuje pamiątkowa tablica - zostały już poświęcone.
W 1947 roku parafia świętego Ignacego Loyoli liczyła już tylko 713 dusz, objęła dodatkowo wsie Mirowo i Słomki, a opiekę duszpasterską sprawowali proboszcze chodziescy. Dziś Pietronki należą do parafii pod wezwaniem Nawiedzenia NMP w Chodzieży.
Kaplica myśliwska na świętych fundamentach
Historia tych fundamentów nie kończy się na roku 1939. Współczesny rozdział zaczął się wiosną 2008 roku, gdy z inicjatywy ówczesnego sołtysa zorganizowano w pałacowych salach spotkanie, na które zaproszono koła łowieckie, leśników i władze gminy Chodzież. Wtedy pojawiła się idea powstania kaplicy myśliwskiej - właśnie na fundamentach dawnego kościoła.
Pomysł zyskał akceptację miejscowej społeczności. W latach 2008-2009 trwały prace porządkowe i konserwatorskie, nadające terenowi dawny sakralny charakter. Uroczyste nabożeństwo inauguracyjne odprawiono w kaplicy 22 maja 2010 roku - i połączono je z odsłonięciem odrestaurowanego pomnika hrabiego Ignacego Bnińskiego na tutejszym cmentarzu.
Tablica, która "ocala od zapomnienia"
Dziś przy fundamentach stoi starannie wykonana tablica informacyjna zatytułowana "Ocalić od zapomnienia - Fundamenty kościoła w Pietronkach". Wymienia z imienia i nazwiska fundatorów całego przedsięwzięcia: Gminę Chodzież, Nadleśnictwo Podanin oraz koła łowieckie - Noteć, Daniel, Ponowa, Ostoja i Szarak - a także samą społeczność wsi Pietronki.
Warto tu zajrzeć
Pietronki leżą kilka kilometrów od Chodzieży, w otoczeniu lasów i pól charakterystycznych dla Szwajcarii Chodzieskiej. Sama wieś, choć niewielka (ok. 150 mieszkańców), kryje kilka historycznych warstw: niszczejący pałac z parkiem, zabytkowy cmentarz z grobem hrabiego Bnińskiego, figurę Matki Boskiej w przypałacowym parku oraz właśnie - fundamenty kościoła z tablicą i kaplicą.
Dla miłośników lokalnej historii, śladów II wojny światowej w regionie albo po prostu cichych zakątków Wielkopolski - Pietronki to miejsce, które naprawdę warto odwiedzić.
Dojazd: Pietronki leżą w gminie Chodzież, ok. 6 km od centrum Chodzieży, przy drodze w kierunku Margonina.