To miał być bat na drogowych piratów. Koncepcja trafiła do śmieci!
Do śmieci trafił pomysł zabierania prawa jazdy kierowcom, którzy przekroczą dopuszczalną prędkość o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym. Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie infrastruktury, tłumaczy, dlaczego tak się stało.