WIBOR jest obiektywnym, rynkowym wskaźnikiem zależnym przede wszystkim od polityki pieniężnej banku centralnego - argumentują przedstawiciele banków, ale także kluczowych instytucji publicznych: Ministerstwa Finansów, Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego.
Wszystkie te podmioty są zgodne - nie może być mowy o tym, że banki rzekomo dowolnie decydują o wysokości rat kredytów. Rata zależy od WIBOR i stałej marży, z kolei WIBOR zależy od stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego. Wskaźnik jest wyznaczany przez podmiot zewnętrzny według obiektywnej i jawnej metody, zgodnie z prawem polskim i unijnym. Nie ma tu pola do manipulacji.
W zeszłym roku do TSUE trafiły pytania Sądu Okręgowego w Częstochowie dotyczące tego, czy w ogóle można badać poprawność WIBOR w kontekście sporu sądowego konsumenta z bankiem. Warto zaznaczyć, że niezależnie od orzeczenia unijnego trybunału, polskie sądy już teraz - w znakomitej większości przypadków - oddalają pozwy kredytobiorców. Jak dotąd nie zapadł bowiem ani jeden prawomocny wyrok podważający WIBOR.
Powiązanie wskaźnika WIBOR z sytuacją makroekonomiczną uwidoczniło się w maju br., kiedy Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o obniżeniu stóp procentowych. Już same zapowiedzi obniżki spowodowały, że WIBOR zaczął spadać, co więcej - nawet poniżej stopy referencyjnej NBP. To dobra wiadomość dla tych, którzy spłacają kredyty o oprocentowaniu zmiennym - w ich kieszeniach zostanie więcej pieniędzy, bo raty będą niższe. Cieszyć mogą się też osoby, które dopiero chcą zaciągnąć zobowiązanie - dzięki niższym stopom procentowym (i WIBOR) ich zdolność kredytowa wzrasta.
Przejrzysty mechanizm
Przedstawiciele sektora bankowego podkreślają, że WIBOR działa zgodnie z regułami prawa - zarówno z ustawą o kredycie hipotecznym, jak i unijnym rozporządzeniem BMR, dotyczącym wskaźników referencyjnych. Rozporządzenie BMR weszło w życie z początkiem 2018 r. W nawiązaniu do niego - i na wniosek KNF - WIBOR został uznany przez Komisję Europejską za kluczowy wskaźnik referencyjny w rozumieniu przepisów unijnych (por. rozporządzenie wykonawcze Komisji 2019/482 z 22 marca 2019 r.). KNF wskazywała wówczas, że „WIBOR ma kluczowe znaczenie dla stabilności finansowej i integralności rynku w Polsce, a zaprzestanie opracowywania tej stopy referencyjnej lub jej niewiarygodność mogłyby mieć istotny negatywny wpływ na funkcjonowanie rynków finansowych w Polsce oraz na przedsiębiorstwa i konsumentów, ponieważ wskaźnik ten jest wykorzystywany w pożyczkach, kredytach konsumenckich i funduszach inwestycyjnych”.
Prawidłowości wyznaczania wskaźnika bronią instytucje publiczne - Ministerstwo Finansów, Komisja Nadzoru Finansowego, Narodowy Bank Polski, czy Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Również stanowisko Rzecznika Finansowego - tj. instytucji odpowiedzialnej za ochronę konsumentów - wskazuje na brak podstaw do kwestionowania wskaźnika WIBOR .
W podobnym tonie wypowiada się Rada Przedsiębiorczości, skupiająca największe organizacje reprezentujące przedsiębiorców i pracodawców w Polsce. W swoim apelu sprzed kilku miesięcy Rada wskazuje, że obrona WIBOR „jest kluczowa dla zapewnienia stabilności finansowej w Polsce i uniknięcia kosztów społecznych oraz gospodarczych, które mogłyby wyniknąć z jego podważenia”.
Eksperci wskazują też na wcześniejsze orzeczenia TSUE, które odnosiły się do klauzul zmiennego oprocentowania. Były to wyroki korzystne dla banków.
Czego będzie dotyczył wyrok TSUE?
W kontekście rozpoczynającego się postępowania C-471/24, prawnicy zwracają uwagę na jeszcze jeden wątek.
Banki stoją na stanowisku, że WIBOR w ogóle nie powinien być przedmiotem postępowania sądowego w sporze z konsumentem. Prawo konsumenckie, w tym dyrektywy unijne, mówią bowiem o tym, że kiedy umowa kredytowa jest zgodna z ustawą, to nie może być uznana za nieuczciwą wobec klienta. Taka sytuacja dotyczy właśnie umów opartych o wskaźnik WIBOR - regulowany we wspominanym już rozporządzeniu BMR i ustawie o kredycie hipotecznym.
11 czerwca to termin rozprawy przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości. Jednak na wyrok w tej sprawie poczekamy najpewniej kilka miesięcy, a może nawet rok od rozprawy - eksperci szacują, że orzeczenie Trybunału poznamy w pierwszej połowie 2026 roku . Wcześniej - bo zapewne jesienią tego roku - światło dzienne powinna ujrzeć opinia Rzecznika Generalnego, z reguły sporządzana w sprawach tego typu, a jednocześnie stanowiąca wskazówkę co do tego, jakiej treści wyroku możemy się spodziewać.
https://www.franknews.pl/rzecznik-finansowy-tym-razem-wspiera-banki-kontrowersyjna-zmiana-stanowiska-w-sprawie-wibor-i-milionow-kredytow-w-pln/
https://www.linkedin.com/posts/bartosz-mi%C4%85skiewicz-90165887_wibor-kredyty-prawo-activity-7331285203283324928-3vFX?utm_source=share&utm_medium=member_desktop&rcm=ACoAACwZJggBa8yjRlfNp3ckubY4QCc1uX4rwtY oraz Wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 28.10.2024 r., I C 1497/23, LEX nr 3864874
Źródło informacji: Kochański & Partners