Ustalono, że w październiku 2019 roku chłopiec trafił do szpitala w Chodzieży ze złamaną nogą. Lekarze zgłosili ten fakt policji, bo wszystko wskazywało na to, że złamanie nie jest efektem wypadku, lecz efektem przemocy ze strony opiekunów. Niestety wtedy nic w tej sprawie nie zrobiono.
Sprawę zabójstwa przejął Wydział dochodzeniowo-śledczy komendy wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Aktualnie w chodzieskiej komendzie trwa wewnętrzna kontrola. Odwołanie komendanta chodzieskiej policji nastąpiło ze skutkiem natychmiastowym.
Sprawa z października i sprawa morderstwa zostały teraz połączone.Zajmuje się nimi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.