PSG jest spółką w pełni zależną od PGNiG i zarazem największym krajowym dystrybutorem gazu – obsługuje blisko 7 mln odbiorców w całym kraju.
Nowa taryfa ma przełożyć się na wzrost rachunków. Podwyżka, jak szacuje regulator, jednak nie będzie dotkliwa.
- Rachunek odbiorcy paliwa gazowego składa się z części płaconej sprzedawcy za towar, jakim jest gaz oraz dystrybutorowi za usługę jego dostarczenia. Do wyliczenia całkowitych skutków wzrostu opłat dystrybucyjnych dla odbiorców w gospodarstwach domowych uwzględniono zatem zatwierdzoną zmianę taryfy PSG oraz zatwierdzoną w grudniu 2021 r. taryfę PGNiG Obrót Detaliczny (która na mocy obowiązujących przepisów została „zamrożona” i nie ulegnie zmianie w 2022 r.) - wskazuje w komunikacie URE.
Jak wynika z przedstawionych w poniższej tabeli danych i wyliczeń, wzrost o 2,6 proc. samej dystrybucji skutkuje zwiększeniem płatności kompleksowych dla odbiorców w gospodarstwach domowych (tj. łącznej ceny za gaz i jego dostawę) o ok. 0,5 - 0,7 proc.
Odbiorcy gazu, którzy zużywają najmniejsze ilości gazu z grupy taryfowej W-1.1, czyli tzw. kuchenkowicze, korzystający z gazu w celu przygotowywania posiłków zapłacą średnio o ok. 22 grosze więcej w skali miesiaca.
Więcej zapłacą klienci, którzy np. używają surowca do ogrzewania domu. W ich przypadku rachunek wzrośnie o około 2,38 zł więcej miesięcznie.
Zmiana taryfy może zostać wprowadzona do stosowania przez przedsiębiorstwo najwcześniej po 14 dniach od jej publikacji przez prezesa URE.