Wzrasta ilość osób z chorobami zapalnymi jelit
W Sosnowcu jedyna w regionie poradnia diagnozująca i lecząca nieswoiste choroby zapalne jelit wspiera ponad 1200 pacjentów. Nawet 30 proc. chorych ma objawy pozajelitowe, zanim pojawią się dolegliwości z przewodu pokarmowego – powiedział gastroenterolog dr Dawid Szkudłapski.
W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Barbary w Sosnowcu od blisko dwóch lat działa jedyna w południowej Polsce poradnia dla pacjentów z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit (NChZJ). Jak poinformował PAP kierownik Oddziału Gastroenterologii z Pododdziałem Leczenia NChZJ dr n. med. Dawid Szkudłapski, placówka objęła opieką już ponad 1200 chorych – najwięcej w regionie.
– To choroby rzadkie, ale wymagające kompleksowego podejścia. Nie możemy postrzegać ich wyłącznie jako problemu przewodu pokarmowego – podkreślił dr Szkudłapski.
Nieswoiste choroby zapalne jelit, mimo nazwy, mają charakter ogólnoustrojowy. Obejmują przede wszystkim wrzodziejące zapalenie jelita grubego oraz chorobę Leśniowskiego-Crohna. Są to schorzenia przewlekłe, nieuleczalne i o podłożu autoimmunologicznym.
Jak wyjaśnił specjalista, rozwijają się u osób z predyspozycją genetyczną oraz zaburzeniami funkcjonowania układu odpornościowego, u których dodatkowo zadziała czynnik środowiskowy. Może to być m.in. dieta wysokoprzetworzona, palenie tytoniu, stosowanie niektórych leków (np. antybiotyków czy niesteroidowych leków przeciwzapalnych), przebyta infekcja przewodu pokarmowego, a także przewlekły stres.
– Dopiero złożenie tych elementów: predyspozycji, dysfunkcji immunologicznej i czynnika środowiskowego prowadzi do ujawnienia się choroby – zaznaczył dr Szkudłapski.
Choć pacjenci najczęściej zgłaszają się z dolegliwościami jelitowymi, nawet 30 proc. chorych doświadcza tzw. manifestacji pozajelitowych – niekiedy jeszcze przed pojawieniem się objawów ze strony układu pokarmowego.
W przypadku wrzodziejącego zapalenia jelita grubego typowym objawem jest obfita, śluzowo-krwista biegunka. – Krew w stolcu to zawsze objaw alarmowy, który zwykle przyspiesza diagnostykę – wyjaśnił lekarz.
Chorzy mogą jednak prezentować także bóle brzucha, postępujący spadek masy ciała czy niespecyficzne dolegliwości przypominające zespół jelita nadwrażliwego. Część pacjentów przez długi czas leczona jest z powodu schorzeń czynnościowych, zanim zostanie postawione właściwe rozpoznanie.
Do objawów pozajelitowych należą m.in. schorzenia skóry, narządu wzroku, stawów czy wątroby. Mogą pojawiać się także incydenty zakrzepowo-zatorowe u młodych osób bez innych oczywistych czynników ryzyka. W efekcie pacjent trafia najpierw do dermatologa, reumatologa, neurologa czy okulisty, a dopiero później do gastroenterologa, który łączy wszystkie symptomy w całość.
Jak podkreślił dr Szkudłapski, istotną przewagą sosnowieckiej poradni jest funkcjonowanie w szpitalu wieloprofilowym. W bezpośrednim sąsiedztwie działają poradnie reumatologiczna, kardiologiczna czy okulistyczna, co umożliwia skoordynowaną opiekę nad pacjentami z wielonarządowym przebiegiem choroby.
– Skala zgłaszalności pokazuje, jak duże było zapotrzebowanie na takie miejsce w regionie. Ponad 1200 zarejestrowanych pacjentów w ciągu niespełna dwóch lat to liczba, która obrazuje zarówno skalę problemu, jak i potrzebę kompleksowego leczenia – podsumował kierownik oddziału.
Specjaliści podkreślają, że w przypadku przewlekłych dolegliwości jelitowych, zwłaszcza gdy towarzyszą im objawy ogólnoustrojowe lub krew w stolcu, nie należy zwlekać z pogłębioną diagnostyką. Wczesne rozpoznanie pozwala szybciej wdrożyć leczenie i ograniczyć ryzyko powikłań.